| Zofia Związek z Częstochowy prosi o pomoc w sprawie śmierci syna |
|
|
|
| środa, 31 marca 2010 14:23 |
|
Prośba pomoc w walce z bezczynnością prokuratury w Częstochowie (p. Janos) i Katowicach (p. Hopp) w celu wykonania ekshumację i sekcji zwłok mojego syna- zamordowanego i okradzionego z narządów
Dnia 5 lutego 1998r po godz.12 zostałam poinformowana o przewiezieniu mojego syna Jerzego Z. do szpitala na Tysiącleciu w Częstochowie. Niezwłocznie zadzwoniłam po taksówkę i się tam udałam. Na izbie przyjęć zobaczyłam leżącego za parawanem na posadzce nogi mojego syna, jednak nie zostałam dopuszczona do niego bliżej. Po jakimś czasie wsadzono mojego syna na wózek i podano maskę tlenową, wtedy to zauważyłam, że jest on siny i sztywny.
Jako oficjalną przyczynę zgonu w jego akcie podano ostry zawał mięśnia sercowego, w związku z powyższym nie potrafię zrozumieć dlaczego od razu nie przewieziono go na salę reanimacyjną, skoro jeszcze żył (jak wynika z akt zgonu), tylko przetrzymywano go przez cały ten czas (odkąd mnie poinformowano do czasu mojego przyjazdu) na izbie przyjęć. Po jego zgonie nie pozwolono mi również wejść do prosektorium w celu zobaczenia jego zwłok. Pierwszy raz mogłam dopiero zobaczyć mojego syna na 2 godziny przed pogrzebem, gdy wystawiono jego zwłoki w kaplicy przyszpitalnej, zgodnie z wolą jego żony (która jak się później okazało miała kochanka- Marka S., z którym to spędzała czas w dniu śmierci mojego syna).
W dniu pogrzebu, gdy zobaczyłam syna w trumnie, zobaczyłam jego rozwichrzone włosy i chcąc je poprawić, wygładzić poczułam, że są one lepkie, brudne. Chcąc poprawić niesforne włosy syna podniosłam jego głowę i poczułam, że ma dziurę w tyle czaszki. Następnie włożyłam rękę pod jego koszulę, wyczułam, dotykając jego klatki piersiowej, ślady rozcięcia co sugeruje mi iż zostały pobrane od niego organy do przeszczepów. Wnioskuję tak, gdyż nie była wykonywana wcześniej sekcja zwłok, a dokonano jedynie oględzin zwłok syna. W całym tym amoku spowodowanym śmiercią mojego syna zaczęłam dopiero racjonalnie analizować fakty, zdarzenia i okoliczności, zaczęłam rozmawiać o tej sprawie z innymi ludźmi. W kilka dni po pogrzebie dowiedziałam się od osób trzecich, że żona mojego syna Halina Z., była kochanką kolegi syna Marka S., i w dniu śmierci syna byli razem, a sytuacji, a której słyszałam, to prawdopodobnie doszło do bijatyki pomiędzy moim synem a Markiem S. i został on wtedy pobity ze skutkiem śmiertelnym, a następnie dopiero powiadomiono pogotowie i przewieziono mojego syna na izbę przyjęć, gdzie podtrzymywano funkcjonowanie organów mojego syna w celu ich transplantacji.
Na dzień dzisiejszy wiem, że po całym tym zajściu owy pan- Marek S., wyjechał natychmiast za granicę, gdzie mieszka do dnia dzisiejszego. Żona syna zabroniła mi się spotykać z wnukami. A to przecież matka ich- Halina postępowała niemoralnie zdradzając mojego syna, żeniąc się z nim tylko dla pieniędzy, które zarobił pracując w Niemczech. Zdradzała go bezwstydnie przez cały czas z Markiem S. Ponadto, zaraz po śmierci mojego syna awansowała na dużo wyższe stanowisko w ZUS, jak mi powiedziano, dzięki sercu mojego syna, które sprzedała komuś w Warszawie.
Próbowałam uzyskać zgodę przez sąd w Częstochowie na widywanie się z wnukami, jednak prośba moja została odrzucona, potwierdzając, iż jako babcia kocham swoje wnuki, ale, że nie ma takiej potrzeby, żeby babcia brała udział w ich wychowywaniu. A przecież jestem uczciwą osobą i babcią, która kocha swoje wnuki i pragnie mieć kontakt z nimi, tak jak to miało miejsce przed tym jak zabrano mi syna.
Niestety w tym kraju od jedenastu lat nie mogę doczekać się orzeczenia w sprawie ekshumacji zwłok mojego syna i dokonania sekcji, a tylko o to wnioskuję, żeby zaznać prawdy i spokoju ducha w ostatnich latach mojego życia.
Jestem matką chcącą tylko sprawiedliwości i poznania przyczyny śmierci mojego syna. Pragnę poznania prawdy w sprawie faktu, czy mój syn został, czy nie okradziony z narządów bez zgody rodziny i ponownej sekcji stwierdzającej przyczynę zgonu.
Ponieważ sekcja zwłok nie odbyła się, a na mocy prawa powinna, zwracałam się wielokrotnie z wnioskiem do sądu w tej sprawie, z marnym skutkiem. Za każdym razem prokuratorzy nie dawali mi konkretnej odpowiedzi o odrzuceniu czy tez przyjęciu mojego wniosku. Dlatego proszę o pomoc w/s umożliwienia mi ekshumacji i sekcji zwłok syna. U dwóch prokuratorów zajmujących się rozpatrywaniem mojej sprawy w Prokuraturze w Częstochowie. Prokuratorzy p. Jaros i p. Hopp- którzy przez jedenaście lat prowadzą mają sprawę- jak się okazało z czasem, to łapówkarze u wykryto tuszowanie innych przestępstw, dlatego uważam, że tak też się stało w tym moim przypadku, gdzie dokonano transplantacji narządów mojego syna "ważnym" osobistością z Warszawy za "grube" pieniądze, a ja nie mogę dojść przez tyle lat prawdy w sprawie śmierci mojego syna i daje mi się możliwości poprzez wyrażenie zgody na ekshumację i dokonanie sekcji zwłok mojego syna.
Proszę o odpowiedź, czy kontakt, jeżeli ktokolwiek jest mi w stanie pomóc w mojej sprawie, chciałabym tylko poznać prawdę o prawdziwej przyczynie śmierci mojego syna.
Komentarze (0)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Joomla components by Compojoom
|









