środa, 29 września 2021
Straż miejska uzyska od operatora telekomunikacyjnego tylko podstawowe informacje PDF Drukuj Email
niedziela, 03 listopada 2019 16:43

Jestem komendantem straży miejskiej w niedużym mieście. Chcę ustalić sprawców wykroczeń polegających na umieszczeniu ogłoszeń na słupach oświetleniowych bez zgody zarządcy. Czy w tym celu mogę wystąpić do operatora telekomunikacyjnego? Jakich danych mogę żądać?

Oczywiście można wystąpić o dane, ale nie o wszystkie. Uprawnienia straży miejskiej są znacznie mniejsze niż uprawnienia policji czy straży granicznej, dotyczą tylko informacji podstawowych, tj. imienia i nazwiska oraz adresu zamieszkania. Co ważne, warunkiem wystąpienia do operatora jest brak innych możliwości ustalenia osoby odpowiadającej za wykroczenie. Musi to też być niezbędne do celów ustawowych, związanych z powołaniem i działaniem straży gminnych.

Straż miejska

By zapewnić porządek publiczny na terenie gminy, radni mogą podjąć uchwałę powołującą samorządową, umundurowaną formację, czyli straż gminną. Zgodnie z art. 11 ustawy o strażach gminnych do jej zadań należy m.in:

 

  • ochrona spokoju i porządku w miejscach publicznych,
  • kontrola ruchu drogowego i publicznego transportu zbiorowego (w określonym zakresie),
  • współdziałanie z właściwymi podmiotami w zakresie ratowania życia i zdrowia obywateli,
  • pomoc w usuwaniu awarii technicznych i skutków klęsk żywiołowych,
  • zabezpieczenie miejsc przestępstwa, katastrofy lub innego zdarzenia,
  • ochrona obiektów komunalnych i urządzeń użyteczności publicznej,
  • współdziałanie z organizatorami i innymi służbami podczas zgromadzeń i imprez publicznych,
  • doprowadzanie osób nietrzeźwych do izby wytrzeźwień lub miejsca ich zamieszkania (w odkreślonych sytuacjach),
  • konwojowanie dokumentów, przedmiotów wartościowych lub wartości pieniężnych dla potrzeb gminy.
  • W związku z realizowanymi zadaniami straży przysługuje m.in. prawo przetwarzania danych osobowych – jednak z wyłączeniem danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową, jak również danych o stanie zdrowia, kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym. Dane te strażnicy mogą pozyskiwać bez wiedzy i zgody osoby, której one dotyczą.

Czytaj więcej:kliknij 

 
Chcemy by młodzi ludzie dostrzegli wartość mediacji. To nasza przyszłość [WYWIAD] PDF Drukuj Email
sobota, 02 listopada 2019 19:17

Prowadzą panie w szkołach w województwie łódzkim spotkania z dziećmi i młodzieżą dotyczące roli prawa w ich codziennym życiu. Skąd wziął się ten pomysł?

KPM: Tak jak to się najczęściej zdarza, pomysł pojawił się w życiu codziennym, po rozmowach z naszymi dziećmi.

KES: Brałyśmy udział w projekcie Naczelnej Rady Adwokackiej „Zajrzyj do adwokata”. Był to projekt wizerunkowo-edukacyjny, którego celem było uświadomienie, że adwokat to nie tylko obrońca w sprawach karnych, ciężkich gatunkowo. Może także uczyć zasad stosowania prawa, radzić, jak uniknąć problemów, może wreszcie być mediatorem pomagającym polubownie rozwiązywać spory.

KPM: W ramach tego projektu raz na kwartał był wydawany magazyn. Gdy zastanawiałyśmy się nad jego treścią, planowałyśmy, naszym rozmowom przysłuchiwały się córki. To przy ich udziale powstał pomysł na komiks „Poprawne dzieciaki”. Wtedy po raz pierwszy miałyśmy okazję przekonać się, że dzieci są zainteresowane prawem i potrafią o nim rozmawiać, jeśli dotyka to spraw dla nich istotnych.

Gdy myśli się o dzieciach i prawie, to pierwsze zagadnienie, jakie przychodzi do głowy, to prawa dziecka.

KPM: Tak, ale to raczej w odniesieniu do najmłodszych dzieci.

W jakim wieku były dzieci, z którymi panie rozmawiały?

KES: To była późna podstawówka, gimnazjum i szkoła średnia. Na każdym z tych etapów edukacji świadomość prawna dzieci i młodzieży oraz ich potrzeby były inne.

Dzieci mają świadomość, jaką rolę w ich codziennym życiu odgrywa prawo?

KPM: Powiedziałabym raczej, że odpowiednio naprowadzone są w stanie to sobie uświadomić i dostrzec zależności.

KPM: Na przykład w przypadku zajęć dotyczących konstytucji – dzieci oczywiście wiedzą, że coś takiego jak konstytucja istnieje, zapewne większość z nich powie bez wahania, że to akt zasadniczy, ale raczej nie dostrzegają tego, jak wiele z niej wynika dla ich życia codziennego.

Z Katarzyną Effort-Szczepaniak i Katarzyną Piotrowską-Mańko rozmawiamy o tym, jak zainteresować młodych ludzi prawem.

kliknij:czytaj więcej

 
Ekspert: Brak planów zagospodarowania przestrzennego sprzyja korupcji PDF Drukuj Email
sobota, 02 listopada 2019 19:11

"Przyjęcie planów zagospodarowania przestrzennego zmniejsza ryzyko działań korupcyjnych dotyczących m.in. inwestycji budowlanych. Utrudnia podejmowanie działań nielegalnych w tym zakresie" – ocenia w rozmowie z PAP dr hab. Kozłowski.

Zwraca uwagę, że Warszawa nie należy do miast, w których plany zagospodarowania przestrzennego są bardzo zaawansowane. "Brak kompleksowych planów zagospodarowania przestrzennego zawsze budzi pytania i wątpliwości, dlaczego tak się dzieje, dlaczego pewne miejsca nie są nimi objęte" – mówi.

Kozłowski wyjaśnia, że kiedy w gminie nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego przez radę, to tereny mają niekreślony status. W takiej sytuacji kluczową rolę w podejmowaniu decyzji dotyczącej zagospodarowaniu danego terenu odgrywa burmistrz. "Jego decyzje mają w dużej mierze charakter arbitralny. Znacznie łatwiej jest umożliwić przeprowadzenie inwestycji budowlanej jakiemuś deweloperowi przy braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalanego przez radę gminy, w wypadku Warszawy - rada miasta stołecznego nie ma nic do tego" – podkreśla ekspert.

Wskazuje, że wójtowie, burmistrzowie lub prezydenci mają związane ręce, kiedy na danym terenie zostały przyjęte plany zagospodarowania przestrzennego. "W takiej sytuacji już nie jest tak łatwo wydać inwestorowi decyzję o warunkach zabudowy bez zmiany uchwały rady. Organ wykonawczy, czyli wójt, prezydent, burmistrz nie ma wtedy takiej możliwości, aby – mówiąc kolokwialnie – pójść jakiemuś deweloperowi na rękę" - tłumaczy Kozłowski.

"Niestety z praktyki w Polsce wiemy, że są deweloperzy, którzy starają się poprzez nieformalne kontakty z decydentami wprowadzić swoje inwestycje w miejsca nieobjęte planem zagospodarowania przestrzennego" - przyznaje ekspert.

Przyjęcie planów zagospodarowania przestrzennego zmniejsza ryzyko działań korupcyjnych dotyczących m.in. inwestycji budowlanych – mówi PAP dr hab. Sebastian Kozłowski z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW

 Kliknij czytaj całość: 

 
Zmiany w VAT od 1 listopada 2019: Odpowiedzialność solidarna nabywcy za VAT dostawcy [PRZYKŁADY] PDF Drukuj Email
wtorek, 29 października 2019 15:47

Równolegle z implementowaniem do porządku krajowego obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności (MPP) wprowadzono również zmiany w zakresie solidarnej odpowiedzialności nabywcy za zobowiązania podatkowe VAT dostawcy.

 

Podatnik VAT, na rzecz którego dokonano dostawy towarów wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy o VAT, odpowiada solidarnie wraz z podmiotem dokonującym tej dostawy za jego zaległości podatkowe, w części podatku proporcjonalnie przypadającej na dostawę dokonaną na jego rzecz, jeżeli w momencie dokonania tej dostawy podatnik wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cała kwota podatku przypadająca na dokonaną na jego rzecz dostawę lub jej część nie zostanie wpłacona na rachunek urzędu.W pierwszej wersji przepisów nowelizujących wskazano, że solidarna odpowiedzialność nabywcy miała mieć zastosowanie w przypadku, gdy wartość netto nabytych w danym miesiącu od jednego podmiotu towarów wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy o VAT przekroczy kwotę 12 000 zł. Niemniej ostateczna wersja znowelizowanych przepisów nie przewiduje już limitu kwotowego, po przekroczeniu którego istnieje solidarna odpowiedzialność. Jest to bez wątpienia pogorszenie sytuacji nabywców towarów wrażliwych. I to w porównaniu z przepisami obowiązującymi do końca października 2019 r. na dwóch obszarach:

  • dotyczącego zakresu towarów objętych odpowiedzialnością solidarną oraz
  • dotyczącego limitu transakcji (z 50 000 zł miesięcznie do braku limitu).

 

Odpowiedzialności solidarnej nie stosuje się m.in. do nabycia towarów:

 

  • - udokumentowanego fakturą, w której kwota należności ogółem stanowi kwotę, o której mowa w art. 19 pkt 2 ustawy z 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców,
  • - za które podatnik dokonał zapłaty w ramach MPP.

 

Przykład: Nabywca dokonuje zakupu węgla kamiennego na kwotę 5000 zł. Faktura dokumentująca transakcję została opłacona z zastosowaniem MPP, gdyż nabywca podejrzewał, że sprzedawca może nie odprowadzić kwoty VAT do urzędu. Nabywca nie odpowiada więc solidarnie z dostawcą za nierozliczony VAT (dokonał bowiem płatności w ramach MPP).

Regulacje te wskazują na objęcie odpowiedzialnością solidarną transakcji, których przedmiotem są wszystkie towary wymienione w dodawanym do ustawy o VAT załączniku nr 15, a które to transakcje nie podlegają obowiązkowi rozliczenia w ramach obligatoryjnego MPP.

Oznacza to, że odpowiedzialnością solidarną objęte zostają towary, które wcześniej nie były objęte tym reżimem opodatkowania albo odwrotnym obciążeniem (węgiel kamienny, brunatny, części do samochodów i motocykli, część elektroniki). W ujęciu ilościowym przed nowelizacją były to 24 pozycje z załącznika nr 13 do ustawy o VAT, a po zmianie 65 pozycji załącznika nr 15 do ustawy o VAT.

Równolegle z implementowaniem do porządku krajowego obowiązkowego MPP wprowadzono również zmiany w zakresie solidarnej odpowiedzialności nabywcy za zobowiązania podatkowe VAT dostawcy.

 

 
 
 
 
 
 
Afera reprywatyzacyjna. Jan Śpiewak: Sądy są sędziami we własnej sprawie. Mamy do czynienia z ogromnym układem PDF Drukuj Email
poniedziałek, 28 października 2019 13:24

Jan Śpiewak

"Cały dzień w sądach. Najpierw karnym moja sprawa za ćwierć banki. Odroczona ze względów formalnych. Potem Wojewódzki Sąd Administracyjny. Kamienica w której mieszkała Jolanta Brzeska.

Marek Mossakowski kupił roszczenia do kamienicy na Nabielaka za 1500 złotych. Za kolejne 300 złotych kupił prawa do odszkodowania. Kamienica była zburzona w 70% w czasie wojny. Otrzymał nowiutką kamienicę na Dolnym Mokotowie decyzją Mirosława Kochalskiego w 2006 roku. Niedługo później na jego konto wpłynęło 1,9 miliona złotych tytułem „odszkodowania”. Zaczęło się czyszczenie nieruchomości. Do mieszkania, w którym mieszkała Jolanta Brzeska Mossakowski próbował się włamać za pomocą szliferki. Żądał od lokatorów pięniędzy za korzystanie z chodnika i części wspólnych. Brzeska nie chciała się wyprowadzić. W marcu 2011 roku została porwana ze swojego mieszkania i spalona żywcem w Lesie Kabackim. Prokuratura zrobiła wszystko, żeby nie wykryć sprawców. Nie zabiezpieczyła monitoringu, nie przesłuchiwała długo kluczowych świadków. Prowadziła sprawę pod kątem samobójstwa. Zdaniem prokuratorów Brzeska wylała na siebie olej opałowy, podpaliła się a następnie posprzątała po sobie i ukryła kanister. Mossakowski sprzedał następnie 8 lokali za kilka milionów złotych a jedno sprzedał swojemu współpracownikowi za 12 tysięcy złotych a drugie oddał mamie.

Komisja wydała decyzje, która odbierała dwa mieszkania i nakazała zwrot 2,9 miliona złotych przez Mossakowskiego do budżetu miasta stołecznego Warszawy. Rafał Trzaskowski zaskarżył tę decyzję i zażądał, żeby Mossakowski zatrzymał pieniądze zarobione na Nabielaka i nie oddawał dwóch lokali komunalnych.

Dzisiaj Sąd znowu stanął po stronie skazanego prawomocnym wyrokiem kryminalisty Marka Mossakowskiego. Zgodził się z Trzaskowskim i unieważnił decyzję Komisji. Zignorowała zupełnie wyrok Trybunału Konstytucyjengo z 2016 roku w sprawie reprywatyzacji. Sądy znowu stają po stronie bezprawia przeciwko interesowi publicznemu. Mamy do czynienia z rokoszem sądów administracyjnych, które łamią wyroki Trybunału Konstytucyjnego i dowolnie na korzyść handlarzy roszczeń interpretują dekret Bieruta.

Sąd nakazał tez wcześniej zwrot Robelkowi i jego wspólnikowi, który zdaje się jest obecnie w areszcie, kamienicy na Mokotowskiej 40. Tam też była ewidentna korupcja i łamanie elementarnych przepisów prawa.

Tak się rodzi autorytaryzm. Naga przemoc sądów pozbawiona jakijkoliwek podstaw prawnych i moralnych. Czarne chmury zebrały się nad Warszawą. Najgorsze jest poczucie bezsilności. Ustawy reprywatyzacyjnej nie ma, a miastem rządzi dalej proreprywatyzacyjny układ. Tak umierają demokracje.

Dość bezkarności elit!"

Jan Śpiewak - działacz społeczny, prezes stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa. Jako jeden z pierwszych nagłaśniał aferę reprywatyzacyjną. Nieskutecznie

Kliknij: czytaj całość 

 
Odpowiedzialność za długi spadkowe [PRZYJĘCIE, ODRZUCENIE, SPŁATA DŁUGÓW] PDF Drukuj Email
czwartek, 24 października 2019 15:35

Spadkobierca nabywa spadek z chwilą śmierci spadkodawcy. Gdy się o tym dowie, powinien w ciągu 6 miesięcy podjąć decyzję, czy w ogóle chce zostać spadkobiercą i na jakich zasadach będzie odpowiadał za zobowiązania zmarłego.

Ma przy tym kilka możliwości:

 

  • złożyć oświadczenie o prostym przyjęciu spadku,
  • o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza
  • lub oświadczenie o odrzuceniu spadku
  • albo nie składać żadnego oświadczenia

 

Każde z tych zachowań pociąga za sobą określone konsekwencje w zakresie odpowiedzialności spadkobiercy za długi spadkowe. Dopóki spadkobierca (lub osoby działające w jego imieniu) nie złożą stosownego oświadczenia, nabycie spadku ma charakter tymczasowy. Oznacza to, że do chwili przyjęcia spadku spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe tylko ze spadku, który stanowi do tego czasu odrębną masę. Do momentu przyjęcia spadku nie można go zbywać w całości ani w części. To samo dotyczy zbycia udziału spadkowego. Brak oświadczenia o przyjęciu spadku uniemożliwia też wydanie przez sąd postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku (chyba że upłynął sześciomiesięczny termin na jego złożenie).

Proste przyjęcie spadku

Przyjęcie proste powoduje otrzymanie schedy bez ograniczenia odpowiedzialności za długi spadkodawcy. Wówczas nawet jeżeli zobowiązania zmarłego znacznie przekraczają wartość otrzymanego majątku, spadkobierca musi je spłacić. Przykładowo, jeżeli spadkobierca odziedziczył po dziadku mieszkanie o wartości 100 tys. zł i przyjął spadek wprost, a okaże się, że spadkodawca pożyczył od kogoś wyższą kwotę, to wierzyciel może domagać się od wnuka spłaty całego długu dziadka.

 

dług, kasa, pieniądze, bieda

 

Przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza

Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza pozwala na ograniczenie odpowiedzialności spadkobiercy za długi zmarłego do wartości otrzymanego po nim majątku, a konkretnie tylko do wartości ustalonego w wykazie inwentarza albo spisie inwentarza stanu czynnego spadku, tj. do wysokości jego aktywów.

W praktyce oznacza to, że spadkobierca odpowiada za długi spadkodawcy całym swoim majątkiem, ale do określonej wysokości. Z założenia nie może przy tym stracić więcej, niż zyskał, decydując się na przyjęcie spadku. Powyższe ograniczenie odpowiedzialności nie jest możliwe, jeżeli spadkobierca podstępnie pominął w wykazie inwentarza lub podstępnie nie podał do spisu inwentarza przedmiotów należących do spadku lub przedmiotów zapisów windykacyjnych albo podstępnie uwzględnił w wykazie inwentarza lub podał do spisu inwentarza nieistniejące długi.

Darowizny, testamenty, spadki po zmianach przepisów. Sprawdź, kto musi zapłacić podatek od dziedziczonej nieruchomości >>>>

Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie oznacza, że wierzyciele mogą prowadzić egzekucję tylko w stosunku do przedmiotów wchodzących w skład schedy. Jeżeli np. spadkodawca był komuś winny 500 zł, a pozostawił po sobie tylko samochód, to wierzyciel może domagać się także spłaty w gotówce. Spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, musi spłacić wszystkie znane mu zobowiązania spadkodawcy, a przede wszystkim te, które zostały ujawnione w inwentarzu.

Oświadczenia spadkobiercy

Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może zostać złożone w ciągu 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania. Dla osób mniemających zdolności do czynności prawnych (niepełnoletnich, ubezwłasnowolnionych) termin biegnie od czasu, gdy o powołaniu spadkobiercy dowiedział się ich przedstawiciel prawny.

Zrzeczenie się dziedziczenia

Spadku po osobach najbliższych przypadającego na podstawie ustawy można zrzec się jeszcze za życia przyszłych spadkodawców. Można to zrobić, zawierając umowę w formie aktu notarialnego. Jednostronne oświadczenie spadkobiercy o zrzeczeniu się dziedziczenia nie ma natomiast znaczenia prawnego. Jednocześnie możliwe jest ograniczenie zrzeczenia się dziedziczenia tylko do ułamkowej części spadku mającego przypaść zrzekającemu na podstawie dziedziczenia ustawowego. Nie jest natomiast dopuszczalne ograniczenie zrzeczenia się dziedziczenia do poszczególnych przedmiotów (postanowienie Sądu Najwyższego z 21 kwietnia 2004 r., sygn. akt III CK 353/02).

Czytaj więcej:kliknij tutaj 

 
Twój senator-Jachnik PDF Drukuj Email
wtorek, 08 października 2019 12:58

Dla nas, członków Komitet Przywrócić Prawo, najważniejsza jest rodzina. Uważamy, że trzeba chronić nasze dzieci przed bezprawiem i powrotem do tego, czego zakończenie świętujemy każdego roku. #PrawdziwaPolska to Niepodległa Polska i zgodna z konstytucją, a ta została złamana - zabrano nam prawo kandydowania do sejmu jako osoby niezależne, niezwiązane z żadną partią polityczną. Czy takiej Polski chcemy dla naszych rodzin? Polski, w której trzeba być partyjnym, aby móc być decyzyjnym? #Wybory2019

 
13 października zagłosuj na Jerzego Jachnika ! PDF Drukuj Email
poniedziałek, 07 października 2019 12:49

 
Polecamy oddaj swój głos na uczciwego człowieka-Jerzego Jachnika PDF Drukuj Email
poniedziałek, 07 października 2019 12:43

 
Senat RP-Jerzy Jachnik PDF Drukuj Email
środa, 25 września 2019 14:13

 
Twój senator-Jerzy Jachnik PDF Drukuj Email
środa, 25 września 2019 14:15

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 
Oddaj swój głos na senatora Jachnik. PDF Drukuj Email
środa, 25 września 2019 14:09

Obraz może zawierać: tekst

 
Burzliwe posiedzenie komisji sprawiedliwości. "To kryminał" PDF Drukuj Email
środa, 11 września 2019 19:03

We wtorek podczas obrad sejmowej komisji sprawiedliwości rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar złożył raport ze swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w 2018 roku. RPO zaatakowała Krystyna Pawłowicz, nazywając go "elementem politycznej opozycji" oraz "wyjątkowym szkodnikiem". Bodnar nie miał szansy odnieść się do tych zarzutów, ani udzielić odpowiedzi na zadane przez posłów pytania. Stanisław Piotrowicz, wbrew protestom opozycji, zamknął posiedzenie. "To kryminał" - komentowali posłowie PO-KO.

Bodnar: Tak wygląda polski parlamentaryzm w 2019 r.

"Wieczorem posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP. Sporo pytań i komentarzy ze strony m.in. od Kamili Gasiuk-Pihowicz, Michała Szczerby, Arkadiusza Myrchy, Marcina Święcickiego, Jerzego Jachnika czy Janusza Sanockiego. Jedno długie oświadczenie na mój temat autorstwa Krystyny Pawłowicz. Przez grzeczność nie skomentuję treści. A następnie zakończenie posiedzenia Komisji przez przewodniczącego Stanisława Piotrowicza. Bez jakiejkolwiek możliwości udzielenia odpowiedzi na pytania. Kolejny smutny precedens" - napisał po wtorkowym posiedzeniu na Facebooku Adam Bodnar.

W jego opinii, taki sposób prowadzenia obrad to przykład lekceważenia obywateli. "Bo to w ich imieniu upominam się o przestrzeganie praw i wolności, a parlamentarzyści mają prawo poznać moje opinie i obserwacje" - podkreślił RPO.

"Po powrocie do domu dowiedziałem się, że sesja Sejmu ma być skrócona z trzech do jednego dnia. Sprawozdanie z działalności mam przedstawiać w środę o 23. Tak wygląda polski parlamentaryzm w 2019 roku" - skwitował. 

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar /Michal Wozniak /East News

Kliknij czytaj więcej

 
Pewność prawa? Nie żartujmy! PDF Drukuj Email
wtorek, 10 września 2019 18:46

Szesnaście. Tyle razy w ostatnim roku zmieniło się prawo farmaceutyczne. Zaledwie siedem – kodeks spółek handlowych. Choć do k.s.h. należy inny rekord. Podczas 84. posiedzenia Sejmu obecnej kadencji, w lipcu 2019 r., przegłosowano trzy różne nowelizacje kodeksu. Posłowie przyznawali, że w sumie nie odróżniają procedowanych projektów. Wiedzieli, że wszystkie „dotyczą spółek”.

Gdy kończyły się rządy PO-PSL i już wiadomo było, że PiS przejmie władzę, postanowiliśmy w DGP pokazać, co dobrego, a o co złego zrobiła ustępująca władza. Poseł Stanisław Piotrowicz (PiS) w 2015 r. bardzo rozsądnie wskazał, co zrobić, aby legislacja była lepsza. Bez trudu zdiagnozował przyczyny podupadnięcia na zdrowiu legislacji: „Powody są trzy: rządzący omijali procedurę konsultacji, zgłaszając stworzone w ministerstwach projekty jako poselskie, Senat stał się upartyjniony, przez co nie sprawuje kontroli nad uchwalonymi ustawami, a także parlament przyjmuje zdecydowanie zbyt wiele ustaw”. Wszystko to jego zdaniem odbijało się negatywnie na życiu przeciętnego obywatela, w tym przedsiębiorców. Bo Polacy mają prawo oczekiwać pewności co do prawa.

Błyskawicznie działa Senat. Podczas gdy jeszcze przed pięcioma laty wnosił poprawki do co drugiej rozpatrywanej przez siebie ustawy, teraz poprawia zaledwie co piątą.

Oglądnij całość:kliknij 

 
Popieramy kandydata na senatora Jerzy Jachnik PDF Drukuj Email
wtorek, 10 września 2019 18:38

Jako kandydat niezależy kandyduję do Senatu RP z okręgu 79 - Cieszyn - Żywiec. Zachęcam do oddania na mnie głosu 13.10. 2019 r.

 

Obraz może zawierać: Jerzy Jachnik, tekst

 

 

 

 

 
Prośba o pomoc do studentów we wrześniu 2019 r. Jerzy Jachnik. PDF Drukuj Email
wtorek, 03 września 2019 15:48

IMG 160

 
Potrzebuję Waszej pilnej pomocy. PDF Drukuj Email
sobota, 24 sierpnia 2019 23:43

Potrzebują Waszej pomocy.
Jeśli zbiorę 2000 nie kwestionowanych przez PKW podpisów z KKW Przywrócić Prawi - to będę kanydował z okręgu senackiego nr 79 - Żywiec - Cieszyn. To moja ostateczna decyzja. Obywatelom ziemi żywieckiej i cieszyńskiej pozostawiam decyzję wyboru kto będzie Senatorem RP z waszej ziemi.

 

 

magnesy

 

 
 
Posiadacze polisolokat mogą powalczyć o zwrot pełnych wpłaconych składek [WYWIAD] PDF Drukuj Email
środa, 21 sierpnia 2019 15:23

- Posiadacze polisolokat mogą powalczyć nie tylko o zwrot kwoty, która pozostała na rachunku polisowym nienależnie pobrana tytułem opłaty likwidacyjnej bądź świadczenia wykupu, lecz także o zwrot pełnych wpłaconych składek, ustalając nieważność całej umowy. Wyrok oznacza, że warto spróbować - mówi w rozmowie z DGP Piotr Stosio, radca prawny.

Sąd Apelacyjny w Warszawie jednoznacznie uznał, że cała umowa ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest nieważna. I to z dwóch powodów. Po pierwsze uznał, biorąc pod uwagę charakter zawartej umowy i cechy produktu, że ubezpieczyciel nie ponosi żadnego ryzyka charakterystycznego dla umowy ubezpieczenia, co jest sprzeczne z charakterem umowy ubezpieczenia, a umowa nie zawiera w zasadzie niemal żadnego elementu ochronnego, skoro na ten cel trafiał ledwie 1 proc. wpłaconych składek. Z tym można polemizować, bowiem nie jest to umowa ubezpieczenia, a umowa o charakterze mieszanym zawierająca przede wszystkim elementy inwestycyjne. Po drugie, co słuszne, dlatego, że nie do końca wiadomo, co jest świadczeniem ubezpieczyciela, które określone zostało w sposób wyjątkowo nieprecyzyjny i niejasny dla konsumenta. To na pewno przełomowy wyrok.

Co wyrok oznacza dla tysięcy posiadaczy uefek, którzy często walczą w sądach?

Mogą powalczyć nie tylko o zwrot kwoty, która pozostała na rachunku polisowym nienależnie pobrana tytułem opłaty likwidacyjnej bądź świadczenia wykupu, lecz także o zwrot pełnych wpłaconych składek, ustalając nieważność całej umowy. Wyrok oznacza, że warto spróbować. Niemniej jednak każdy przypadek (każdy produkt) należy przeanalizować oddzielnie i rozważyć wystąpienie z odpowiednim roszczeniem. Co ważne, sądy obu instancji bardzo dokładnie przeanalizowały charakter całej umowy. Warto jednak zwrócić uwagę, że z uzasadnienia wyroku wynika, iż pozwany nie wszedł w polemikę z wyrokiem sądu pierwszej instancji, składając zarzuty dotyczące zupełnie innego stanu faktycznego, de facto zaskarżając inny wyrok, i nie odnosząc się zupełnie do podstaw prawnych zaskarżonego wyroku, niejako oddając sprawę walkowerem.

- Posiadacze polisolokat mogą powalczyć nie tylko o zwrot kwoty, która pozostała na rachunku polisowym nienależnie pobrana tytułem opłaty likwidacyjnej bądź świadczenia wykupu, lecz także o zwrot pełnych wpłaconych składek, ustalając nieważność całej umowy. Wyrok oznacza, że warto spróbować - mówi w rozmowie z DGP Piotr Stosio, radca prawny.

Kliknij: czytaj więcej 

 
Komornik zbada czy roszczenie jest przedawnione PDF Drukuj Email
środa, 21 sierpnia 2019 15:18

Dziś wchodzi w życie pierwsza część dużej reformy procedury cywilnej (Dz.U z 2019 r. poz. 1469). Największe emocje wywołuje podwyżka kosztów w postępowaniu cywilnym, ale zmiany obejmują także postępowanie egzekucyjne. Ogromną rewolucją jest nowe uprawnienie komorników sądowych, którzy zostali zobligowani do badania kwestii przedawnienia roszczenia. Zgodnie z nowym par. 2 art. 804 k.p.c., jeśli z treści tytułu wykonawczego będzie wynikać, że dochodzone roszczenie się przedawniło, a wierzyciel nie przedłożył dokumentu potwierdzającego przerwanie biegu przedawnienia, komornik odmówi wszczęcia egzekucji.

To rozwiązanie zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości jest dopiero na etapie prac sejmowych. Przedstawiciele resortu tłumaczyli, że od lat 30. ubiegłego wieku, gdy komornik był urzędnikiem sądowym niższego szczebla i działał tylko w oparciu o bezwzględny nakaz wynikający z klauzuli wykonalności, minęło wiele czasu i dużo się zmieniło. I skoro dziś komornik to zawód prawniczy stawiany na równi z adwokatami czy radcami prawnymi, to wykonująca go osoba poradzi sobie z taką kwestią jak ustalenie, czy doszło do przedawnienia.

Trudne, a czasem niemożliwe

Jednak, jak podkreślają eksperci, to nie zawsze jest takie proste. – Będzie to teoretycznie możliwe, gdy w treści tytułu wykonawczego wskazano datę wymagalności roszczenia poprzez wskazanie początkowej daty naliczania odsetek. Jednak już w sytuacji, gdy w pozwie dokonano kapitalizacji odsetek, takie ustalenie jest praktycznie niewykonalne. W tytule wykonawczym nie wskazuje się też daty wniesienia pozwu, co również czyni ten nowy obowiązek komornika trudnym do zrealizowania. Nie jest on bowiem w stanie określić, czy pozew został wniesiony przed datą przedawnienia, czy nie – zauważa Grzegorz Ginalski, radca prawny z Ginalski i Partnerzy Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów z siedzibą w Rzeszowie.

Organ egzekucyjny nie jest uprawniony do badania kwestii zasadności i wymagalności tytułu wykonawczego. Chyba że chodzi o termin przedawnienia – przewidują zmiany w kodeksie.

Kliknij: czytaj całość 

 
Prokurator panem procesu karnego [FELIETON] PDF Drukuj Email
poniedziałek, 12 sierpnia 2019 12:58

W porównaniu z wrzawą, jaka towarzyszyła procedowaniu w Sejmie nowelizacji kodeksu karnego, obszerna zmiana kodeksu postępowania karnego odbywa się w dojmującej ciszy. Ustawa przeszła przez Senat bez poprawek. Obecnie czeka na podpis prezydenta

Tu i ówdzie padają wprawdzie głosy, że nie wszystkie proponowane rozwiązania można pogodzić z podstawowymi zasadami procesu karnego, prawem do obrony czy zasadą równości broni stron procesu (o weto zaapelował w ubiegłym tygodniu do głowy państwa rzecznik praw obywatelskich), ale nie brzmią one tak donośnie i wyraziście jak wcześniejsze protesty dotyczące zmiany kodeksu karnego. A przecież prawo procesowe jest równie istotne jak prawo materialne. Można powiedzieć obrazowo, że jeśli kodeks karny stanowi zbiór praw i sankcjonowanych obowiązków, to procedura karna daje narzędzia do ich realizacji.

Brak symetrii

O szczegółowych rozwiązaniach można by pewnie dyskutować bez końca. Już dziś osiągnięcie celu przyświecającego rzekomym ułatwieniom w prowadzeniu rozprawy, polegającym na odczytywaniu zeznań świadków, których bezpośrednie przesłuchanie nie jest konieczne, czy ujawnieniu materiału dowodowego bez jego odczytywania, sprawnemu sędziemu nie nastręcza problemów. Natomiast prowadzenie rozprawy głównej pod usprawiedliwioną nieobecność oskarżonego i jego obrońcy niewątpliwie co najmniej osłabia realizację prawa do obrony w ujęciu ściśle formalnym.

prawo prokurator prokuratura

Czytaj całość: kliknij 

 
Powstało nowe koło poselskie Przywrócić Prawo. PDF Drukuj Email
niedziela, 11 sierpnia 2019 13:52

Założycielami nowego koła poselskiego Przywrócić Prawo są posłowie:

-Janusz Sanocki

-Jerzy Jachnik

-Piotr Liroy Marzec 

W Sejmie powstało nowe koło poselskie Przywrócić Prawo. Założyło je trzech posłów, którzy do Sejmu dostali się z list Kukiz'15 - wśród nich jest Piotr Liroy-Marzec. Koło Przywrócić Prawo chce walczyć w Sejmie o przywrócenie obywatelom możliwości indywidualnego startu w wyborach.

- Oznacza to, że Konstytucja została złamana. Konstytucja przyznaje każdemu z nas prawo do kandydowania. Jest to jeden z podstawowych wymogów demokracji i w związku z tym postanowiliśmy złożyć koło pod nazwą Przywrócić Prawo. Po to, żeby walczyć o przywrócenie biernego prawa wyborczego obywatelom. Żeby obywatel, bez ubiegania się o łaski prezesa partyjnego, mógł po prostu ubiegać się o mandat posła. Jeśli tego nie będzie, nie będzie demokracji - powiedział Sanocki.

Dodał, że w związku z pismem z PKW nowe koło Przywrócić Prawo "kwestionuje ważność najbliższych wyborów". - Skoro ten przepis kodeksu wyborczego łamie Konstytucje, to nie mogą być ważne wybory do Sejmu, które odbywają się z naruszeniem fundamentalnych praw obywatelskich - wyjaśnił.Dlatego powstało Koło poselskie Przywrócić Prawo.

Obraz może zawierać: 3 osoby, w tym Jerzy Jachnik i Janusz Sanocki, ludzie stoją

Kliknij-czytaj całość

 

 

 
Tak się dzieje gdy policja staje się prywatnym folwarkiem . PDF Drukuj Email
środa, 07 sierpnia 2019 16:55

Poseł Janusz Sanocki nie mógł wejść do delegatury PKW na umówione spotkanie, które znajduje się na terenie Urzędu Wojewódzkiego w Opolu. 
Co dziwne Dyrektor Generalny UW w Opolu kłamie w biały dzień, że nie zna posła ziemi opolskiej a policja opolska agresywnie naruszała nietykalność posła RP.

cały artykuł kliknij 

Poseł Janusz Sanocki wyłamał bramkę w urzędzie wojewódzkim. Interweniowała policja.

 
Emerytki z rocznika 1953 straciły tysiące złotych. A ustawy nie ma. PDF Drukuj Email
poniedziałek, 29 lipca 2019 15:25

Jerzy Jachnik: "Emerytki z rocznika 1953 straciły tysiące złotych. A ustawy nie ma.
Nadal nie rozpoczęto w sejmie prac nad senackim projektem nowelizacji ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1270 ze zm.), który realizuje wyrok TK. Na dodatkowym posiedzeniu 31 lipca o kobietach z rocznika 1953 nie ma nawet słowa."

Z najnowszych danych ZUS wynika, że większość kobiet z rocznika 1953, którym udało się przeliczyć emeryturę po emeryturze, zyskało finansowo. Rekordzistki będą pobierać dodatkowo od 2 do 2,7 tys. zł miesięcznie. Na drugim biegunie są panie, których świadczenia zwiększyły się o zaledwie kilka groszy, i te, które nadal będą pobierać emeryturę w takiej samej wysokości, bo jej przeliczenie mogłoby ją obniżyć (ponieważ przepisy emerytalne chronią przed obniżką świadczenia, zamiast wartości ujemnej w tabeli obok jest zero).

Skąd takie różnice w "podwyżkach"? Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS, wyjaśnia, że sposób wyliczania emerytur ze starego systemu był i jest dla wielu osób bardziej korzystny. Decydujący jest tutaj zebrany kapitał składkowy. Jeżeli nie jest on znaczący, ale kobieta może wykazać w swoim stażu ubezpieczeniowym 10 lat w ostatnim dwudziestoleciu z wysokim wynagrodzeniem, jest ona premiowana przez stary system emerytalny. Stąd też po przeliczeniu świadczenia nie odniesie korzyści finansowej.

– Są jednak panie z rocznika 1953, które nie dość, że dysponowały wysokim kapitałem na koncie w ZUS, to jeszcze po przejściu na emeryturę dorabiały i odprowadzały składki. I one mogą liczyć na znaczący wzrost emerytury po przeliczeniu – tłumaczy rzecznik.

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy wyłącznie kobiet urodzonych w 1953 r., które jako ostatni rocznik miały możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę. Kiedy jednak osiągnęły powszechny wiek emerytalny umożliwiający przeliczenie tego świadczenia na wyższe (wypłacane do końca życia), okazało się, że zmieniły się przepisy i wypłacone świadczenia odjęto od kapitału emerytalnego. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2019 r. (sygn. akt P 20/16, Dz.U. poz. 539) część pań może ubiegać się o przywrócenie starych zasad.

emerytka

Kliknij czytaj całość: 

 
Kompromitacja posłów Kukiz,15 w sprawie głosowania nad nowelizacją kodeksu postępowania karnego PDF Drukuj Email
piątek, 19 lipca 2019 17:46

Kompromitacja posłów Kukiz,15 w sprawie głosowania nad nowelizacją kodeksu postępowania karnego. 8 posłów Kukiz, zagłosowało za procesem karnym prowadzonym : 1. pod nieobecność oskarżonego niewłaściwie zawiadomionego

2. za prekluzją dowodową i za powrotem kontroli prokuratorskiej a nie sądowej umorzeń spraw. 
3. Sędziowie po napisaniu uzasadnienia wyroku i otrzymaniu apelacji będą mogli uzupełniać uzasadnienia wyroków - a to są już jaja .
Będziemy mieli produkcję wyroków karnych a nie dążenie sądu do ustalenia prawdy materialnej. Nie lepiej głosowali posłowie niezależni w tym adwokaci. Po takim głosowaniu nie mam dalej co robić w klubie, który zagłosował wbrew mojej rekomendacji a to był najpoważniejszy projek kpk.

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=84&NrGlosowania=30

Głosowania indywidualne-http://orka.sejm.gov.pl/Glos8.nsf/nazwa/84_30/$file/glos_84_30.pdf

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 


 
Czy kodeks postępowania karnego to jest proces produkcji wyroków,czy proces który dąży do wyjaśnienia prawdy? PDF Drukuj Email
piątek, 19 lipca 2019 18:41

 Jerzy Jachnik: Czy kodeks postępowania karnego to jest proces produkcji wyroków,czy proces który dąży do wyjaśnienia prawdy ,czy proces,który ma znaleźć ofiarę i ją jak najszybciej skazać??Polecam kwartalnik Krajowej Rady Sądownictwa nr 4, gdzie ja wraz z posłem Janusz Sanocki napisaliśmy artykuł pt. Reforma wymiaru sprawiedliwości okiem organizacji pozarządowych.Były tam cenne uwagi z których naprawdę mogliście skorzystać!!

Jerzy Jachnik - wystąpienie z 17 lipca 2019 r. Posiedzenie Sejmu RP nr 84 Sprawozdanie Komisji: - o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, - o senackich projektach ustaw o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego,

 

 
Fundacja nie zapłaci podatku od spadków i darowizn PDF Drukuj Email
wtorek, 16 lipca 2019 18:31

Wystarczającą przesłanką do zwolnienia z podatku od spadków i darowizn jest sam fakt, że fundacja nie jest osobą fizyczną – wynika ze stanowiska Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.Sprawa dotyczyła fundacji, która otrzymała pieniądze tytułem dziedziczenia testamentowego od spadkodawczyni, która była obywatelką Szwajcarii. Kwestią sporną okazały się skutki podatkowe nabycia spadku przez fundację w zakresie podatku od spadków i darowizn.

Wnioskodawca powołał się na przepisy ustawy o fundacjach. Zgodnie z art. 16 aktu, nabycie przez fundację w drodze spadku, zapisu lub darowizny pieniędzy lub innych rzeczy ruchomych albo praw majątkowych jest wolne od podatku od spadków i darowizn. Wnioskodawca uznał więc, że można w formie testamentu, zapisu lub darowizny przekazać odpowiednio całość lub część swojego majątku fundacji, a ta nie zapłaci od takiego wzbogacenia podatku.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej potwierdził stanowisko fundacji. Przyznał też, że przepis, na który powołuje się wnioskodawca odnosi się wyłącznie do fundacji. Jednakże na gruncie przepisów ustawy o podatku od spadków i darowizn, dla braku opodatkowania tym podatkiem nabycia środków pieniężnych tytułem dziedziczenia, wystarczającą przesłanką jest to, że nabywający nie jest osobą fizyczną.

Zgodnie z ustawą o podatku od spadków i darowizn opodatkowaniu podlega nabycie przez osoby fizyczne własności rzeczy znajdujących się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub praw majątkowych wykonywanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, tytułem dziedziczenia, zapisu zwykłego, dalszego zapisu, zapisu windykacyjnego, polecenia testamentowego. Jak czytamy w interpretacji, ustawodawca w akcie wprowadził tylko jedno ograniczenie, co do zakresu podmiotowego ustawy, a mianowicie objął podatkiem tylko te przypadki, w których nabycie następuje przez osobę fizyczną.

Oznacza to, że spadek będzie opodatkowany wyłącznie w przypadku, gdy spadkobiercą będzie osoba fizyczna. Fundacje zatem nie podlegają tym przepisom.

Stanowisko KIS jest zatem zgodne z przekonaniem wnioskodawcy o braku konieczności opłacenia podatku od spadku, o czym stanowią nie tylko zapisy w ustawie o fundacjach, lecz ograniczenie zawarte w ustawie o podatku od spadków i darowizn.

Stanowisko KIS jest zgodne z przekonaniem wnioskodawcy o braku konieczności opłacenia podatku od spadku, o czym stanowią nie tylko zapisy w ustawie o fundacjach, lecz ograniczenie zawarte w ustawie o podatku od spadków i darowizn.Kliknij:czytaj całość

 

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 10 z 163


stat4u
Aferyibezprawie.org © Copyright 2009
Projekt i wykonanie: intMar.eu

dietaraj.pl dieta,odchudzanie,dietetyk,poradnia dietetyczna,pracownia dietetyczna,dietetyk kliniczny,dietetyk dziecięcy,Bielsko-Biała,Żywiec,Skoczów stomatologia bielsko-biała,dentysta bielsko-biała, leczenie kanałowe bielsko-biała pakowanie konfekcjonowanie bielsko-biała rehabilitacja bielsko-biała botoks bielsko,powiększanie ust bielsko,botox bielsko,paznokcie żelowe pedicure