niedziela, 13 czerwca 2021
statystyki Mały ZUS plus dla najmniejszych przedsiębiorców. Kto zapłaci niższe stawki? PDF Drukuj Email
czwartek, 21 listopada 2019 14:44

Resort rozwoju szacuje, że z tzw. Małego ZUS-u plus od nowego roku będzie mogło skorzystać około 320 tys. najmniejszych przedsiębiorców. Ich składki będą liczone proporcjonalnie do dochodu i niższe średnio o kilkaset złotych miesięcznie. Podkreślono, że jest to rozwiązanie dla najmniejszych firm, których przychód w 2019 roku zamknie się w kwocie 120 tys. zł.

Rząd przyjął w czwartek projekt ustawy ws. tzw. Małego ZUS-u plus. Przewiduje on obniżenie i uzależnienie wysokości składek najmniejszych firm od ich dochodów.

 

kliknij tutaj

Więcej…
 
Sąd nie ratuje przed głupotą prawnika. Niewłaściwy środek zaskarżenia należy odrzucić PDF Drukuj Email
poniedziałek, 18 listopada 2019 16:49

Skoro adwokat się pomylił i wniósł niewłaściwy środek zaskarżenia, sąd słusznie go odrzucił. Od profesjonalisty można bowiem oczekiwać fachowości.

Stwierdził tak Sąd Najwyższy w wydanej w ostatni piątek uchwale. Zdaniem sądu niedopuszczalne jest, by pismo procesowe odpowiadające wymaganiom zażalenia na postanowienie sądu pierwszej instancji złożone przez pełnomocnika będącego adwokatem mogło otrzymać bieg i zostać rozpoznane jako skarga na orzeczenie referendarza sądowego. Czym innym bowiem jest samo pomylenie nazwy, a czym innym pomylenie wszystkiego, co da się pomylić.

Konstrukcja, a nie nazwa

Więcej…
 
Jak zrezygnować z uczestnictwa w Pracowniczych Planach Kapitałowych. Wzór deklaracji [KOMENTARZ do ustawy o PPK] PDF Drukuj Email
sobota, 16 listopada 2019 12:08

Jak należy to przeprowadzić? Oświadczenie o rezygnacji może nastąpić wyłącznie w formie pisemnej, poprzez złożenie podmiotowi zatrudniającemu odpowiedniej deklaracji. Złożenie przez uczestnika PPK deklaracji rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK innemu podmiotowi, np. instytucji finansowej, nie będzie wywierało skutku w postaci zaprzestania dokonywania wpłat do PPK przez podmiot zatrudniający.

Jednocześnie prawidłowo złożona przez uczestnika deklaracja o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK nie skutkuje zmianą treści umowy o prowadzenie PPK. Umowa ta jest dalej ważna, z tym zastrzeżeniem, że nie są dokonywane nowe zasilenia na rachunek uczestnika.

Całą konstrukcję uregulowaną w art. 23 ust. 2 ustawy o PPK można więc nazwać czasowym zawieszeniem dokonywania wpłat do PPK przez uczestnika.

Deklarację należy wypełnić wielkimi literami. Składa się ją podmiotowi zatrudniającemu.

Deklaracja zawiera:

Więcej…
 
Komornik pozna twój adres. Ważne zmiany w prawie PDF Drukuj Email
piątek, 15 listopada 2019 11:36

Od listopada obowiązują nowe przepisy, które pozwalają komornikom uzyskać dostęp do danych adresowych dłużników. Mowa o takich, którzy nie odbierają wezwań sądowych.

Jak pisze środowy "Super Express", komornicy uzyskali uprawnienia wraz z początkiem listopada.

Skąd zmiany? Do tej pory system był wadliwy. Sąd wysyłając informację o toczącym się postępowaniu w sprawie zaległości używał zazwyczaj takiego adresu, który znał. Nikt nie weryfikował, czy dłużnik rzeczywiście tam mieszka.

Poprzednie przepisy oznaczały, że już po drugim nieodebranym wezwaniu sąd traktował pismo jako doręczone i odebrane. Innymi słowy: wymiar sprawiedliwości zakłada, że dłużnik został o sprawie poinformowany.

Wtedy wydaje nakaz zapłaty i do gry wkracza komornik. Zajmuje konto bankowe, a dłużnik często nie wie z jakiego powodu.

Tak było do tej pory. Efekt? Wielu dłużników nie wiedziało, że toczy się postępowanie komornicze. A z drugiej strony - ci mniej uczciwi celowo nie odbierali wezwań albo ukrywali swój adres.Teraz znalezieniem adresu ma zajmować się sam komornik. Jeśli dłużnik nadal nie będzie odbierał na poczcie listu, to komornik będzie mógł wystąpić o dane adresowe do banku, ZUS-u czy urzędu skarbowego. Będzie mógł nawet pytać sąsiadów, gdzie mieszka ten, co ma długi.Za taką usługę trzeba jednak będzie zapłacić. Dostarczenie takiego pisma bezpośrednio do rąk dłużnika ma kosztować nawet 60 zł - informuje "Super Express".

Komornicy od początku listopada mają nowe uprawnienia

Czytaj więcej:kliknij 

 
UOKiK: Kolejna kara za telemarketing PDF Drukuj Email
piątek, 08 listopada 2019 18:30

- UOKiK informuje:

- Telemarketer, który dzwoni z zaproszeniem na pokaz lub bezpłatne badania, ma obowiązek poinformować o tym, że odbędzie się tam sprzedaż.

- Konsument musi wcześniej na taki kontakt wyrazić zgodę.

- Urząd nałożył karę na firmę telemarketingową Arstele.

Firma Arstele dzwoniła do konsumentów i zapraszała na badania w ramach „Akademii Zdrowia”, organizowane przez spółkę VGET POLSKA. O ukaraniu VGET POLSKA za nieuczciwe praktyki podczas pokazów handlowych informowaliśmy w lipcu. Firma Arstele nie miała jednak ich wcześniejszej zgody konsumentów na telemarketing.

Z ustaleń UOKiK wynika, że telemarketerzy nie informowali o tym, że podczas spotkania odbędzie się sprzedaż, a także nie mieli zgody konsumentów na przekazanie informacji marketingowych.

Prezes urzędu uznał, że firma Arstele naruszyła zbiorowe interesy konsumentów i nałożył na nią karę w wysokości prawie 37 tys. zł (36 825 zł) a także nakazał zaniechania kwestionowanej praktyki.

Przypominamy, że każdy przedsiębiorca, który dzwoni do konsumenta w celach marketingu bezpośredniego, powinien mieć na to jego wyraźną, wcześniejszą zgodę. Wynika to z art. 172 Prawa telekomunikacyjnego. Nie można o nią pytać na początku rozmowy.

To już kolejna decyzja urzędu dotycząca naruszenia art. 172 Prawa telekomunikacyjnego. Pod koniec 2018 r. prezes UOKiK stwierdził, że spółka ACS Medica ze Śremu dzwoniła do konsumentów bez ich zgody, a w połowie maja informowaliśmy o karze dla spółki Smak i Zdrowie.

Prawo

Czytaj więcej: kliknij tutaj 

 
Sytuacja dojrzała do zmian. Ruszyła największa od lat rewolucja w sądach PDF Drukuj Email
piątek, 08 listopada 2019 12:32

Z przewlekłością postępowań od dawna mierzą się sędziowie, strony i pełnomocnicy. Resort sprawiedliwości uznał, że czas to zmienić. Przy czym nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, która weszła w życie 7 listopada, nie od razu poprawi sytuację.

Chyba nikogo, kto kiedykolwiek miał do czynienia z postępowaniem sądowym, nie trzeba specjalnie przekonywać, że zmiany – i to duże – są potrzebne. Na rozstrzygnięcie sprawy w sądzie okręgowym w Warszawie, w sprawie gospodarczej, czeka się kilka lat, a dwie, trzy rozprawy rocznie w danym postępowaniu – to dzisiaj standard.

Autorzy ustawy z 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1469; dalej: k.p.c.), wprowadzającej największą nowelizację k.p.c. od lat, jako przyczynę obecnej sytuacji u Temidy wskazywali w uzasadnieniu do pierwotnego projektu niedostosowanie dotychczasowego modelu organizacji postępowania sądowego do obciążenia sądów (w zasadzie: przeciążenia).Skutkiem przystąpienia do rozprawy «z marszu» z reguły bywa przewlekłość postępowania, spowodowana koniecznością rozpoznawania sprawy na wielu terminach” – czytamy we wspomnianym uzasadnieniu. Co gorsza, ogromny napływ spraw powoduje, że po każdej przerwie w rozprawie sprawa musi odczekać całą kolejkę spraw wyznaczonych do rozpoznania wcześniej – wskutek czego terminy rozprawy muszą być – i są – odległe od siebie o wiele miesięcy.

Cel reformy jest więc jasny: ma być szybciej, sprawniej i bez zbędnego przedłużania postępowań sądowych, za to z kumulacją terminów rozpraw w ramach jednej sprawy i mechanizmem planowania przebiegu postępowania. Żeby to osiągnąć, konieczne jest usprawnienie działania sądów, ale przede wszystkim odciążenie sędziów. Ministerstwo – chyba jednak dość optymistycznie – zakłada, że w dalszej perspektywie czasowej za zmianami zasad postępowania pójdzie przyspieszenie postępowania, a więc skrócenie czasu oczekiwania na wyrok.

Przy czym ten długi czas oczekiwania, to skutek nie tylko zbyt dużej liczby napływających do sądów spraw, ale niejednokrotnie efekt korzystania przez strony np. z wniosków o zwolnienie od kosztów, a także umiejętnego skarżenia wszystkich negatywnych dla siebie decyzji, także tych, od których środek odwoławczy nie przysługuje, czy unikania odbioru korespondencji sądowej.

Nadzieje są obrzymie, ale wszystko w rękach sędziów

Niewielu jest zatem krytyków założeń reformy postępowania cywilnego. Ale – zwłaszcza w środowisku prawniczym – trudno o entuzjastów konkretnych rozwiązań, które mają te założenia realizować. Z jednej strony nowelizacja jest chwalona za to, że wprowadzenie nowatorskich, wyczekiwanych przez praktykę rozwiązań, które realnie mogą się przełożyć na usprawnienie postępowania bez szkody dla ochrony praw stron, jak np. posiedzenie przygotowawcze, harmonogram postępowania czy ukrócenie tzw. łańcuchów bezpodstawnych zażaleń w pobocznych kwestiach formalnych, co do tej pory skutecznie blokowało możliwość rozpoznania sprawy.

Zmiany do procedury cywilnej

Czytaj całość:kliknij tutaj 

 

 
„20 lat Kodeksu karnego skarbowego”: Podsumowanie doświadczeń i spojrzenie w przyszłość [KONFERENCJA] PDF Drukuj Email
niedziela, 03 listopada 2019 16:47

Organizowana przez Krajową Radę Doradców Podatkowych konferencja „20 lat Kodeksu karnego skarbowego” odbędzie się w Warszawie, 5 listopada. Zapraszamy!

Miejsce – Pałac Lubomirskich, plac Żelaznej Bramy 10
Data – 5 listopada 2019
Organizator wydarzenia - Krajowa Rada Doradców Podatkowych

podjęta zostanie próba odpowiedzi m.in. na pytanie, jaka jest przyszłość Kodeksu i czy regulacja jest nam nadal potrzebna? Czy wzrost represyjności przestępstw VAT-owskich wpływa na przestrzeganie prawa, a jeśli tak, to w jaki sposób? Jaka jest rola biegłego w sądowym postępowaniu karnym skarbowym, a także czy potrzebny jest kodeks karny skarbowy?

Organizatorzy liczą, że powyższe zagadnienia będą podstawą ciekawej, merytorycznej dyskusji i motywacją do stawiania kolejnych ważnych pytań związanych z Kodeksem karnym skarbowym.

Do udziału w konferencji zaprosili wybitnych przedstawicieli świata nauki oraz praktyków z zakresu prawa karnego skarbowego.

Program konferencji:

• Otwarcie konferencji - Prof. dr hab. Adam Mariański Przewodniczący KROP

• KKS - przyszłość regulacji
o Założenia kodyfikacji KKS
o 20 lat funkcjonowania kodeksu karnego skarbowego - ocena regulacji
o Przyszłość kodeksu karnego skarbowego - czy regulacja jest nam nadal potrzebna?
o Prawo karne skarbowe a prawo karne podatkowe

• KKS - aktualne problemy
o Zbrodnie Vatowskie. KKS a przepisy art. 270a i 271a kodeksu karnego - próba oceny
o Zatrzymanie karuzeli - czy wzrost represyjności przestępstw VAT-owskich wpływa na przestrzeganie prawa
o Należyta staranność przedsiębiorcy jako punkt wyjścia odpowiedzialności karnoskarbowej
o Zastosowanie generalnej klauzuli zwalczania unikania opodatkowania a odpowiedzialność karna skarbowa

Konferencja odbędzie się 5 listopada 2019 roku.

Kliknij:czytaj więcej 

 
Straż miejska uzyska od operatora telekomunikacyjnego tylko podstawowe informacje PDF Drukuj Email
niedziela, 03 listopada 2019 16:43

Jestem komendantem straży miejskiej w niedużym mieście. Chcę ustalić sprawców wykroczeń polegających na umieszczeniu ogłoszeń na słupach oświetleniowych bez zgody zarządcy. Czy w tym celu mogę wystąpić do operatora telekomunikacyjnego? Jakich danych mogę żądać?

Oczywiście można wystąpić o dane, ale nie o wszystkie. Uprawnienia straży miejskiej są znacznie mniejsze niż uprawnienia policji czy straży granicznej, dotyczą tylko informacji podstawowych, tj. imienia i nazwiska oraz adresu zamieszkania. Co ważne, warunkiem wystąpienia do operatora jest brak innych możliwości ustalenia osoby odpowiadającej za wykroczenie. Musi to też być niezbędne do celów ustawowych, związanych z powołaniem i działaniem straży gminnych.

Straż miejska

By zapewnić porządek publiczny na terenie gminy, radni mogą podjąć uchwałę powołującą samorządową, umundurowaną formację, czyli straż gminną. Zgodnie z art. 11 ustawy o strażach gminnych do jej zadań należy m.in:

 

  • ochrona spokoju i porządku w miejscach publicznych,
  • kontrola ruchu drogowego i publicznego transportu zbiorowego (w określonym zakresie),
  • współdziałanie z właściwymi podmiotami w zakresie ratowania życia i zdrowia obywateli,
  • pomoc w usuwaniu awarii technicznych i skutków klęsk żywiołowych,
  • zabezpieczenie miejsc przestępstwa, katastrofy lub innego zdarzenia,
  • ochrona obiektów komunalnych i urządzeń użyteczności publicznej,
  • współdziałanie z organizatorami i innymi służbami podczas zgromadzeń i imprez publicznych,
  • doprowadzanie osób nietrzeźwych do izby wytrzeźwień lub miejsca ich zamieszkania (w odkreślonych sytuacjach),
  • konwojowanie dokumentów, przedmiotów wartościowych lub wartości pieniężnych dla potrzeb gminy.
  • W związku z realizowanymi zadaniami straży przysługuje m.in. prawo przetwarzania danych osobowych – jednak z wyłączeniem danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową, jak również danych o stanie zdrowia, kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym. Dane te strażnicy mogą pozyskiwać bez wiedzy i zgody osoby, której one dotyczą.

Czytaj więcej:kliknij 

 
Chcemy by młodzi ludzie dostrzegli wartość mediacji. To nasza przyszłość [WYWIAD] PDF Drukuj Email
sobota, 02 listopada 2019 19:17

Prowadzą panie w szkołach w województwie łódzkim spotkania z dziećmi i młodzieżą dotyczące roli prawa w ich codziennym życiu. Skąd wziął się ten pomysł?

KPM: Tak jak to się najczęściej zdarza, pomysł pojawił się w życiu codziennym, po rozmowach z naszymi dziećmi.

KES: Brałyśmy udział w projekcie Naczelnej Rady Adwokackiej „Zajrzyj do adwokata”. Był to projekt wizerunkowo-edukacyjny, którego celem było uświadomienie, że adwokat to nie tylko obrońca w sprawach karnych, ciężkich gatunkowo. Może także uczyć zasad stosowania prawa, radzić, jak uniknąć problemów, może wreszcie być mediatorem pomagającym polubownie rozwiązywać spory.

KPM: W ramach tego projektu raz na kwartał był wydawany magazyn. Gdy zastanawiałyśmy się nad jego treścią, planowałyśmy, naszym rozmowom przysłuchiwały się córki. To przy ich udziale powstał pomysł na komiks „Poprawne dzieciaki”. Wtedy po raz pierwszy miałyśmy okazję przekonać się, że dzieci są zainteresowane prawem i potrafią o nim rozmawiać, jeśli dotyka to spraw dla nich istotnych.

Gdy myśli się o dzieciach i prawie, to pierwsze zagadnienie, jakie przychodzi do głowy, to prawa dziecka.

KPM: Tak, ale to raczej w odniesieniu do najmłodszych dzieci.

W jakim wieku były dzieci, z którymi panie rozmawiały?

KES: To była późna podstawówka, gimnazjum i szkoła średnia. Na każdym z tych etapów edukacji świadomość prawna dzieci i młodzieży oraz ich potrzeby były inne.

Dzieci mają świadomość, jaką rolę w ich codziennym życiu odgrywa prawo?

KPM: Powiedziałabym raczej, że odpowiednio naprowadzone są w stanie to sobie uświadomić i dostrzec zależności.

KPM: Na przykład w przypadku zajęć dotyczących konstytucji – dzieci oczywiście wiedzą, że coś takiego jak konstytucja istnieje, zapewne większość z nich powie bez wahania, że to akt zasadniczy, ale raczej nie dostrzegają tego, jak wiele z niej wynika dla ich życia codziennego.

Z Katarzyną Effort-Szczepaniak i Katarzyną Piotrowską-Mańko rozmawiamy o tym, jak zainteresować młodych ludzi prawem.

kliknij:czytaj więcej

 
Ekspert: Brak planów zagospodarowania przestrzennego sprzyja korupcji PDF Drukuj Email
sobota, 02 listopada 2019 19:11

"Przyjęcie planów zagospodarowania przestrzennego zmniejsza ryzyko działań korupcyjnych dotyczących m.in. inwestycji budowlanych. Utrudnia podejmowanie działań nielegalnych w tym zakresie" – ocenia w rozmowie z PAP dr hab. Kozłowski.

Zwraca uwagę, że Warszawa nie należy do miast, w których plany zagospodarowania przestrzennego są bardzo zaawansowane. "Brak kompleksowych planów zagospodarowania przestrzennego zawsze budzi pytania i wątpliwości, dlaczego tak się dzieje, dlaczego pewne miejsca nie są nimi objęte" – mówi.

Kozłowski wyjaśnia, że kiedy w gminie nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego przez radę, to tereny mają niekreślony status. W takiej sytuacji kluczową rolę w podejmowaniu decyzji dotyczącej zagospodarowaniu danego terenu odgrywa burmistrz. "Jego decyzje mają w dużej mierze charakter arbitralny. Znacznie łatwiej jest umożliwić przeprowadzenie inwestycji budowlanej jakiemuś deweloperowi przy braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalanego przez radę gminy, w wypadku Warszawy - rada miasta stołecznego nie ma nic do tego" – podkreśla ekspert.

Wskazuje, że wójtowie, burmistrzowie lub prezydenci mają związane ręce, kiedy na danym terenie zostały przyjęte plany zagospodarowania przestrzennego. "W takiej sytuacji już nie jest tak łatwo wydać inwestorowi decyzję o warunkach zabudowy bez zmiany uchwały rady. Organ wykonawczy, czyli wójt, prezydent, burmistrz nie ma wtedy takiej możliwości, aby – mówiąc kolokwialnie – pójść jakiemuś deweloperowi na rękę" - tłumaczy Kozłowski.

"Niestety z praktyki w Polsce wiemy, że są deweloperzy, którzy starają się poprzez nieformalne kontakty z decydentami wprowadzić swoje inwestycje w miejsca nieobjęte planem zagospodarowania przestrzennego" - przyznaje ekspert.

Przyjęcie planów zagospodarowania przestrzennego zmniejsza ryzyko działań korupcyjnych dotyczących m.in. inwestycji budowlanych – mówi PAP dr hab. Sebastian Kozłowski z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW

 Kliknij czytaj całość: 

 
Zmiany w VAT od 1 listopada 2019: Odpowiedzialność solidarna nabywcy za VAT dostawcy [PRZYKŁADY] PDF Drukuj Email
wtorek, 29 października 2019 15:47

Równolegle z implementowaniem do porządku krajowego obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności (MPP) wprowadzono również zmiany w zakresie solidarnej odpowiedzialności nabywcy za zobowiązania podatkowe VAT dostawcy.

 

Podatnik VAT, na rzecz którego dokonano dostawy towarów wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy o VAT, odpowiada solidarnie wraz z podmiotem dokonującym tej dostawy za jego zaległości podatkowe, w części podatku proporcjonalnie przypadającej na dostawę dokonaną na jego rzecz, jeżeli w momencie dokonania tej dostawy podatnik wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cała kwota podatku przypadająca na dokonaną na jego rzecz dostawę lub jej część nie zostanie wpłacona na rachunek urzędu.W pierwszej wersji przepisów nowelizujących wskazano, że solidarna odpowiedzialność nabywcy miała mieć zastosowanie w przypadku, gdy wartość netto nabytych w danym miesiącu od jednego podmiotu towarów wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy o VAT przekroczy kwotę 12 000 zł. Niemniej ostateczna wersja znowelizowanych przepisów nie przewiduje już limitu kwotowego, po przekroczeniu którego istnieje solidarna odpowiedzialność. Jest to bez wątpienia pogorszenie sytuacji nabywców towarów wrażliwych. I to w porównaniu z przepisami obowiązującymi do końca października 2019 r. na dwóch obszarach:

  • dotyczącego zakresu towarów objętych odpowiedzialnością solidarną oraz
  • dotyczącego limitu transakcji (z 50 000 zł miesięcznie do braku limitu).

 

Odpowiedzialności solidarnej nie stosuje się m.in. do nabycia towarów:

 

  • - udokumentowanego fakturą, w której kwota należności ogółem stanowi kwotę, o której mowa w art. 19 pkt 2 ustawy z 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców,
  • - za które podatnik dokonał zapłaty w ramach MPP.

 

Przykład: Nabywca dokonuje zakupu węgla kamiennego na kwotę 5000 zł. Faktura dokumentująca transakcję została opłacona z zastosowaniem MPP, gdyż nabywca podejrzewał, że sprzedawca może nie odprowadzić kwoty VAT do urzędu. Nabywca nie odpowiada więc solidarnie z dostawcą za nierozliczony VAT (dokonał bowiem płatności w ramach MPP).

Regulacje te wskazują na objęcie odpowiedzialnością solidarną transakcji, których przedmiotem są wszystkie towary wymienione w dodawanym do ustawy o VAT załączniku nr 15, a które to transakcje nie podlegają obowiązkowi rozliczenia w ramach obligatoryjnego MPP.

Oznacza to, że odpowiedzialnością solidarną objęte zostają towary, które wcześniej nie były objęte tym reżimem opodatkowania albo odwrotnym obciążeniem (węgiel kamienny, brunatny, części do samochodów i motocykli, część elektroniki). W ujęciu ilościowym przed nowelizacją były to 24 pozycje z załącznika nr 13 do ustawy o VAT, a po zmianie 65 pozycji załącznika nr 15 do ustawy o VAT.

Równolegle z implementowaniem do porządku krajowego obowiązkowego MPP wprowadzono również zmiany w zakresie solidarnej odpowiedzialności nabywcy za zobowiązania podatkowe VAT dostawcy.

 

 
 
 
 
 
 
Afera reprywatyzacyjna. Jan Śpiewak: Sądy są sędziami we własnej sprawie. Mamy do czynienia z ogromnym układem PDF Drukuj Email
poniedziałek, 28 października 2019 13:24

Jan Śpiewak

"Cały dzień w sądach. Najpierw karnym moja sprawa za ćwierć banki. Odroczona ze względów formalnych. Potem Wojewódzki Sąd Administracyjny. Kamienica w której mieszkała Jolanta Brzeska.

Marek Mossakowski kupił roszczenia do kamienicy na Nabielaka za 1500 złotych. Za kolejne 300 złotych kupił prawa do odszkodowania. Kamienica była zburzona w 70% w czasie wojny. Otrzymał nowiutką kamienicę na Dolnym Mokotowie decyzją Mirosława Kochalskiego w 2006 roku. Niedługo później na jego konto wpłynęło 1,9 miliona złotych tytułem „odszkodowania”. Zaczęło się czyszczenie nieruchomości. Do mieszkania, w którym mieszkała Jolanta Brzeska Mossakowski próbował się włamać za pomocą szliferki. Żądał od lokatorów pięniędzy za korzystanie z chodnika i części wspólnych. Brzeska nie chciała się wyprowadzić. W marcu 2011 roku została porwana ze swojego mieszkania i spalona żywcem w Lesie Kabackim. Prokuratura zrobiła wszystko, żeby nie wykryć sprawców. Nie zabiezpieczyła monitoringu, nie przesłuchiwała długo kluczowych świadków. Prowadziła sprawę pod kątem samobójstwa. Zdaniem prokuratorów Brzeska wylała na siebie olej opałowy, podpaliła się a następnie posprzątała po sobie i ukryła kanister. Mossakowski sprzedał następnie 8 lokali za kilka milionów złotych a jedno sprzedał swojemu współpracownikowi za 12 tysięcy złotych a drugie oddał mamie.

Komisja wydała decyzje, która odbierała dwa mieszkania i nakazała zwrot 2,9 miliona złotych przez Mossakowskiego do budżetu miasta stołecznego Warszawy. Rafał Trzaskowski zaskarżył tę decyzję i zażądał, żeby Mossakowski zatrzymał pieniądze zarobione na Nabielaka i nie oddawał dwóch lokali komunalnych.

Dzisiaj Sąd znowu stanął po stronie skazanego prawomocnym wyrokiem kryminalisty Marka Mossakowskiego. Zgodził się z Trzaskowskim i unieważnił decyzję Komisji. Zignorowała zupełnie wyrok Trybunału Konstytucyjengo z 2016 roku w sprawie reprywatyzacji. Sądy znowu stają po stronie bezprawia przeciwko interesowi publicznemu. Mamy do czynienia z rokoszem sądów administracyjnych, które łamią wyroki Trybunału Konstytucyjnego i dowolnie na korzyść handlarzy roszczeń interpretują dekret Bieruta.

Sąd nakazał tez wcześniej zwrot Robelkowi i jego wspólnikowi, który zdaje się jest obecnie w areszcie, kamienicy na Mokotowskiej 40. Tam też była ewidentna korupcja i łamanie elementarnych przepisów prawa.

Tak się rodzi autorytaryzm. Naga przemoc sądów pozbawiona jakijkoliwek podstaw prawnych i moralnych. Czarne chmury zebrały się nad Warszawą. Najgorsze jest poczucie bezsilności. Ustawy reprywatyzacyjnej nie ma, a miastem rządzi dalej proreprywatyzacyjny układ. Tak umierają demokracje.

Dość bezkarności elit!"

Jan Śpiewak - działacz społeczny, prezes stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa. Jako jeden z pierwszych nagłaśniał aferę reprywatyzacyjną. Nieskutecznie

Kliknij: czytaj całość 

 
Odpowiedzialność za długi spadkowe [PRZYJĘCIE, ODRZUCENIE, SPŁATA DŁUGÓW] PDF Drukuj Email
czwartek, 24 października 2019 15:35

Spadkobierca nabywa spadek z chwilą śmierci spadkodawcy. Gdy się o tym dowie, powinien w ciągu 6 miesięcy podjąć decyzję, czy w ogóle chce zostać spadkobiercą i na jakich zasadach będzie odpowiadał za zobowiązania zmarłego.

Ma przy tym kilka możliwości:

 

  • złożyć oświadczenie o prostym przyjęciu spadku,
  • o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza
  • lub oświadczenie o odrzuceniu spadku
  • albo nie składać żadnego oświadczenia

 

Każde z tych zachowań pociąga za sobą określone konsekwencje w zakresie odpowiedzialności spadkobiercy za długi spadkowe. Dopóki spadkobierca (lub osoby działające w jego imieniu) nie złożą stosownego oświadczenia, nabycie spadku ma charakter tymczasowy. Oznacza to, że do chwili przyjęcia spadku spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe tylko ze spadku, który stanowi do tego czasu odrębną masę. Do momentu przyjęcia spadku nie można go zbywać w całości ani w części. To samo dotyczy zbycia udziału spadkowego. Brak oświadczenia o przyjęciu spadku uniemożliwia też wydanie przez sąd postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku (chyba że upłynął sześciomiesięczny termin na jego złożenie).

Proste przyjęcie spadku

Przyjęcie proste powoduje otrzymanie schedy bez ograniczenia odpowiedzialności za długi spadkodawcy. Wówczas nawet jeżeli zobowiązania zmarłego znacznie przekraczają wartość otrzymanego majątku, spadkobierca musi je spłacić. Przykładowo, jeżeli spadkobierca odziedziczył po dziadku mieszkanie o wartości 100 tys. zł i przyjął spadek wprost, a okaże się, że spadkodawca pożyczył od kogoś wyższą kwotę, to wierzyciel może domagać się od wnuka spłaty całego długu dziadka.

 

dług, kasa, pieniądze, bieda

 

Przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza

Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza pozwala na ograniczenie odpowiedzialności spadkobiercy za długi zmarłego do wartości otrzymanego po nim majątku, a konkretnie tylko do wartości ustalonego w wykazie inwentarza albo spisie inwentarza stanu czynnego spadku, tj. do wysokości jego aktywów.

W praktyce oznacza to, że spadkobierca odpowiada za długi spadkodawcy całym swoim majątkiem, ale do określonej wysokości. Z założenia nie może przy tym stracić więcej, niż zyskał, decydując się na przyjęcie spadku. Powyższe ograniczenie odpowiedzialności nie jest możliwe, jeżeli spadkobierca podstępnie pominął w wykazie inwentarza lub podstępnie nie podał do spisu inwentarza przedmiotów należących do spadku lub przedmiotów zapisów windykacyjnych albo podstępnie uwzględnił w wykazie inwentarza lub podał do spisu inwentarza nieistniejące długi.

Darowizny, testamenty, spadki po zmianach przepisów. Sprawdź, kto musi zapłacić podatek od dziedziczonej nieruchomości >>>>

Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie oznacza, że wierzyciele mogą prowadzić egzekucję tylko w stosunku do przedmiotów wchodzących w skład schedy. Jeżeli np. spadkodawca był komuś winny 500 zł, a pozostawił po sobie tylko samochód, to wierzyciel może domagać się także spłaty w gotówce. Spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, musi spłacić wszystkie znane mu zobowiązania spadkodawcy, a przede wszystkim te, które zostały ujawnione w inwentarzu.

Oświadczenia spadkobiercy

Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może zostać złożone w ciągu 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania. Dla osób mniemających zdolności do czynności prawnych (niepełnoletnich, ubezwłasnowolnionych) termin biegnie od czasu, gdy o powołaniu spadkobiercy dowiedział się ich przedstawiciel prawny.

Zrzeczenie się dziedziczenia

Spadku po osobach najbliższych przypadającego na podstawie ustawy można zrzec się jeszcze za życia przyszłych spadkodawców. Można to zrobić, zawierając umowę w formie aktu notarialnego. Jednostronne oświadczenie spadkobiercy o zrzeczeniu się dziedziczenia nie ma natomiast znaczenia prawnego. Jednocześnie możliwe jest ograniczenie zrzeczenia się dziedziczenia tylko do ułamkowej części spadku mającego przypaść zrzekającemu na podstawie dziedziczenia ustawowego. Nie jest natomiast dopuszczalne ograniczenie zrzeczenia się dziedziczenia do poszczególnych przedmiotów (postanowienie Sądu Najwyższego z 21 kwietnia 2004 r., sygn. akt III CK 353/02).

Czytaj więcej:kliknij tutaj 

 
Twój senator-Jachnik PDF Drukuj Email
wtorek, 08 października 2019 12:58

Dla nas, członków Komitet Przywrócić Prawo, najważniejsza jest rodzina. Uważamy, że trzeba chronić nasze dzieci przed bezprawiem i powrotem do tego, czego zakończenie świętujemy każdego roku. #PrawdziwaPolska to Niepodległa Polska i zgodna z konstytucją, a ta została złamana - zabrano nam prawo kandydowania do sejmu jako osoby niezależne, niezwiązane z żadną partią polityczną. Czy takiej Polski chcemy dla naszych rodzin? Polski, w której trzeba być partyjnym, aby móc być decyzyjnym? #Wybory2019

 
13 października zagłosuj na Jerzego Jachnika ! PDF Drukuj Email
poniedziałek, 07 października 2019 12:49

 
Polecamy oddaj swój głos na uczciwego człowieka-Jerzego Jachnika PDF Drukuj Email
poniedziałek, 07 października 2019 12:43

 
Senat RP-Jerzy Jachnik PDF Drukuj Email
środa, 25 września 2019 14:13

 
Twój senator-Jerzy Jachnik PDF Drukuj Email
środa, 25 września 2019 14:15

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 
Oddaj swój głos na senatora Jachnik. PDF Drukuj Email
środa, 25 września 2019 14:09

Obraz może zawierać: tekst

 
Burzliwe posiedzenie komisji sprawiedliwości. "To kryminał" PDF Drukuj Email
środa, 11 września 2019 19:03

We wtorek podczas obrad sejmowej komisji sprawiedliwości rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar złożył raport ze swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w 2018 roku. RPO zaatakowała Krystyna Pawłowicz, nazywając go "elementem politycznej opozycji" oraz "wyjątkowym szkodnikiem". Bodnar nie miał szansy odnieść się do tych zarzutów, ani udzielić odpowiedzi na zadane przez posłów pytania. Stanisław Piotrowicz, wbrew protestom opozycji, zamknął posiedzenie. "To kryminał" - komentowali posłowie PO-KO.

Bodnar: Tak wygląda polski parlamentaryzm w 2019 r.

"Wieczorem posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP. Sporo pytań i komentarzy ze strony m.in. od Kamili Gasiuk-Pihowicz, Michała Szczerby, Arkadiusza Myrchy, Marcina Święcickiego, Jerzego Jachnika czy Janusza Sanockiego. Jedno długie oświadczenie na mój temat autorstwa Krystyny Pawłowicz. Przez grzeczność nie skomentuję treści. A następnie zakończenie posiedzenia Komisji przez przewodniczącego Stanisława Piotrowicza. Bez jakiejkolwiek możliwości udzielenia odpowiedzi na pytania. Kolejny smutny precedens" - napisał po wtorkowym posiedzeniu na Facebooku Adam Bodnar.

W jego opinii, taki sposób prowadzenia obrad to przykład lekceważenia obywateli. "Bo to w ich imieniu upominam się o przestrzeganie praw i wolności, a parlamentarzyści mają prawo poznać moje opinie i obserwacje" - podkreślił RPO.

"Po powrocie do domu dowiedziałem się, że sesja Sejmu ma być skrócona z trzech do jednego dnia. Sprawozdanie z działalności mam przedstawiać w środę o 23. Tak wygląda polski parlamentaryzm w 2019 roku" - skwitował. 

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar /Michal Wozniak /East News

Kliknij czytaj więcej

 
Pewność prawa? Nie żartujmy! PDF Drukuj Email
wtorek, 10 września 2019 18:46

Szesnaście. Tyle razy w ostatnim roku zmieniło się prawo farmaceutyczne. Zaledwie siedem – kodeks spółek handlowych. Choć do k.s.h. należy inny rekord. Podczas 84. posiedzenia Sejmu obecnej kadencji, w lipcu 2019 r., przegłosowano trzy różne nowelizacje kodeksu. Posłowie przyznawali, że w sumie nie odróżniają procedowanych projektów. Wiedzieli, że wszystkie „dotyczą spółek”.

Gdy kończyły się rządy PO-PSL i już wiadomo było, że PiS przejmie władzę, postanowiliśmy w DGP pokazać, co dobrego, a o co złego zrobiła ustępująca władza. Poseł Stanisław Piotrowicz (PiS) w 2015 r. bardzo rozsądnie wskazał, co zrobić, aby legislacja była lepsza. Bez trudu zdiagnozował przyczyny podupadnięcia na zdrowiu legislacji: „Powody są trzy: rządzący omijali procedurę konsultacji, zgłaszając stworzone w ministerstwach projekty jako poselskie, Senat stał się upartyjniony, przez co nie sprawuje kontroli nad uchwalonymi ustawami, a także parlament przyjmuje zdecydowanie zbyt wiele ustaw”. Wszystko to jego zdaniem odbijało się negatywnie na życiu przeciętnego obywatela, w tym przedsiębiorców. Bo Polacy mają prawo oczekiwać pewności co do prawa.

Błyskawicznie działa Senat. Podczas gdy jeszcze przed pięcioma laty wnosił poprawki do co drugiej rozpatrywanej przez siebie ustawy, teraz poprawia zaledwie co piątą.

Oglądnij całość:kliknij 

 
Popieramy kandydata na senatora Jerzy Jachnik PDF Drukuj Email
wtorek, 10 września 2019 18:38

Jako kandydat niezależy kandyduję do Senatu RP z okręgu 79 - Cieszyn - Żywiec. Zachęcam do oddania na mnie głosu 13.10. 2019 r.

 

Obraz może zawierać: Jerzy Jachnik, tekst

 

 

 

 

 
Prośba o pomoc do studentów we wrześniu 2019 r. Jerzy Jachnik. PDF Drukuj Email
wtorek, 03 września 2019 15:48

IMG 160

 
Potrzebuję Waszej pilnej pomocy. PDF Drukuj Email
sobota, 24 sierpnia 2019 23:43

Potrzebują Waszej pomocy.
Jeśli zbiorę 2000 nie kwestionowanych przez PKW podpisów z KKW Przywrócić Prawi - to będę kanydował z okręgu senackiego nr 79 - Żywiec - Cieszyn. To moja ostateczna decyzja. Obywatelom ziemi żywieckiej i cieszyńskiej pozostawiam decyzję wyboru kto będzie Senatorem RP z waszej ziemi.

 

 

magnesy

 

 
 
Posiadacze polisolokat mogą powalczyć o zwrot pełnych wpłaconych składek [WYWIAD] PDF Drukuj Email
środa, 21 sierpnia 2019 15:23

- Posiadacze polisolokat mogą powalczyć nie tylko o zwrot kwoty, która pozostała na rachunku polisowym nienależnie pobrana tytułem opłaty likwidacyjnej bądź świadczenia wykupu, lecz także o zwrot pełnych wpłaconych składek, ustalając nieważność całej umowy. Wyrok oznacza, że warto spróbować - mówi w rozmowie z DGP Piotr Stosio, radca prawny.

Sąd Apelacyjny w Warszawie jednoznacznie uznał, że cała umowa ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest nieważna. I to z dwóch powodów. Po pierwsze uznał, biorąc pod uwagę charakter zawartej umowy i cechy produktu, że ubezpieczyciel nie ponosi żadnego ryzyka charakterystycznego dla umowy ubezpieczenia, co jest sprzeczne z charakterem umowy ubezpieczenia, a umowa nie zawiera w zasadzie niemal żadnego elementu ochronnego, skoro na ten cel trafiał ledwie 1 proc. wpłaconych składek. Z tym można polemizować, bowiem nie jest to umowa ubezpieczenia, a umowa o charakterze mieszanym zawierająca przede wszystkim elementy inwestycyjne. Po drugie, co słuszne, dlatego, że nie do końca wiadomo, co jest świadczeniem ubezpieczyciela, które określone zostało w sposób wyjątkowo nieprecyzyjny i niejasny dla konsumenta. To na pewno przełomowy wyrok.

Co wyrok oznacza dla tysięcy posiadaczy uefek, którzy często walczą w sądach?

Mogą powalczyć nie tylko o zwrot kwoty, która pozostała na rachunku polisowym nienależnie pobrana tytułem opłaty likwidacyjnej bądź świadczenia wykupu, lecz także o zwrot pełnych wpłaconych składek, ustalając nieważność całej umowy. Wyrok oznacza, że warto spróbować. Niemniej jednak każdy przypadek (każdy produkt) należy przeanalizować oddzielnie i rozważyć wystąpienie z odpowiednim roszczeniem. Co ważne, sądy obu instancji bardzo dokładnie przeanalizowały charakter całej umowy. Warto jednak zwrócić uwagę, że z uzasadnienia wyroku wynika, iż pozwany nie wszedł w polemikę z wyrokiem sądu pierwszej instancji, składając zarzuty dotyczące zupełnie innego stanu faktycznego, de facto zaskarżając inny wyrok, i nie odnosząc się zupełnie do podstaw prawnych zaskarżonego wyroku, niejako oddając sprawę walkowerem.

- Posiadacze polisolokat mogą powalczyć nie tylko o zwrot kwoty, która pozostała na rachunku polisowym nienależnie pobrana tytułem opłaty likwidacyjnej bądź świadczenia wykupu, lecz także o zwrot pełnych wpłaconych składek, ustalając nieważność całej umowy. Wyrok oznacza, że warto spróbować - mówi w rozmowie z DGP Piotr Stosio, radca prawny.

Kliknij: czytaj więcej 

 
Komornik zbada czy roszczenie jest przedawnione PDF Drukuj Email
środa, 21 sierpnia 2019 15:18

Dziś wchodzi w życie pierwsza część dużej reformy procedury cywilnej (Dz.U z 2019 r. poz. 1469). Największe emocje wywołuje podwyżka kosztów w postępowaniu cywilnym, ale zmiany obejmują także postępowanie egzekucyjne. Ogromną rewolucją jest nowe uprawnienie komorników sądowych, którzy zostali zobligowani do badania kwestii przedawnienia roszczenia. Zgodnie z nowym par. 2 art. 804 k.p.c., jeśli z treści tytułu wykonawczego będzie wynikać, że dochodzone roszczenie się przedawniło, a wierzyciel nie przedłożył dokumentu potwierdzającego przerwanie biegu przedawnienia, komornik odmówi wszczęcia egzekucji.

To rozwiązanie zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości jest dopiero na etapie prac sejmowych. Przedstawiciele resortu tłumaczyli, że od lat 30. ubiegłego wieku, gdy komornik był urzędnikiem sądowym niższego szczebla i działał tylko w oparciu o bezwzględny nakaz wynikający z klauzuli wykonalności, minęło wiele czasu i dużo się zmieniło. I skoro dziś komornik to zawód prawniczy stawiany na równi z adwokatami czy radcami prawnymi, to wykonująca go osoba poradzi sobie z taką kwestią jak ustalenie, czy doszło do przedawnienia.

Trudne, a czasem niemożliwe

Jednak, jak podkreślają eksperci, to nie zawsze jest takie proste. – Będzie to teoretycznie możliwe, gdy w treści tytułu wykonawczego wskazano datę wymagalności roszczenia poprzez wskazanie początkowej daty naliczania odsetek. Jednak już w sytuacji, gdy w pozwie dokonano kapitalizacji odsetek, takie ustalenie jest praktycznie niewykonalne. W tytule wykonawczym nie wskazuje się też daty wniesienia pozwu, co również czyni ten nowy obowiązek komornika trudnym do zrealizowania. Nie jest on bowiem w stanie określić, czy pozew został wniesiony przed datą przedawnienia, czy nie – zauważa Grzegorz Ginalski, radca prawny z Ginalski i Partnerzy Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów z siedzibą w Rzeszowie.

Organ egzekucyjny nie jest uprawniony do badania kwestii zasadności i wymagalności tytułu wykonawczego. Chyba że chodzi o termin przedawnienia – przewidują zmiany w kodeksie.

Kliknij: czytaj całość 

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 9 z 162


stat4u
Aferyibezprawie.org © Copyright 2009
Projekt i wykonanie: intMar.eu

dietaraj.pl dieta,odchudzanie,dietetyk,poradnia dietetyczna,pracownia dietetyczna,dietetyk kliniczny,dietetyk dziecięcy,Bielsko-Biała,Żywiec,Skoczów stomatologia bielsko-biała,dentysta bielsko-biała, leczenie kanałowe bielsko-biała pakowanie konfekcjonowanie bielsko-biała rehabilitacja bielsko-biała botoks bielsko,powiększanie ust bielsko,botox bielsko,paznokcie żelowe pedicure