środa, 21 sierpnia 2019
RPO: Przepis o członkostwie w spółdzielniach mieszkaniowych jest niekonstytucyjny PDF Drukuj Email
niedziela, 17 marca 2019 21:41

KlW ocenie Rzecznika - który zajął się tematem na skutek wpływających do niego skarg obywateli - przepis ten "ingeruje znacząco w konstytucyjnie chronioną wolność zrzeszania się poprzez pozbawienie obywateli nabytego zgodnie z przepisami (...) członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej; narusza również (...) zasadę ochrony praw nabytych oraz zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa".

Jak przypomniał RPO, nowelizacja z 2017 r. miała doprowadzić do stabilizacji i usprawnienia działalności spółdzielni. Na etapie prac w Senacie wprowadzono jednak - zaakceptowane później przez Sejm - liczne poprawki, które w zasadniczym stopniu zmieniły dotychczasową treść przepisów.

Także przepis zaskarżony przez RPO swój ostateczny kształt zyskał wskutek senackiej poprawce. Z uzasadnienia poprawki wynikało, że jej podstawowym celem było pozbawienie członkostwa z dniem wejścia w życie ustawy jednej tylko kategorii osób - tzw. członków oczekujących - czyli oczekujących na uzyskanie tytułu prawnego do lokalu.

"W ocenie Rzecznika cel ten nie znalazł jednak właściwego odzwierciedlenia w treści przepisu. W praktyce okazało się, że wywołuje on różne, niekorzystne i prawdopodobnie niezamierzone przez ustawodawcę skutki prawne. Nie uwzględniono bowiem mnogości stanów faktycznych, które wiązały się z członkostwem w spółdzielni mieszkaniowej. Jednakowo potraktowane zostały osoby, których prawa można uznać za słusznie nabyte, jak i te, których członkostwo w spółdzielni mieszkaniowej faktycznie nie ma żadnego uzasadnienia" - podkreślono we wniosku do TK.

Po zarejestrowaniu w TK stanowiska do wniosku RPO będą musieli sformułować Sejm i Prokurator Generalny.

Czytaj całość:kliknij 

 
Po godzinach-13.03.2019 TVT Rybnik PDF Drukuj Email
sobota, 16 marca 2019 17:09

Wystąpienie posła Jerzego Jachnika w TVT Rybik. Zachęcamy do oglądania/

 
Tak oszukują spółdzielnie. PDF Drukuj Email
środa, 13 marca 2019 16:20

Sprzedali nas z blokiem

Trudno w to uwierzyć, ale ta historia wydarzyła się naprawdę. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Sokolnia w 2010 r. sprzedał mieszkania wraz z lokatorami Ryszardowi Sz., prywatnemu przedsiębiorcy i pełnomocnikowi spółdzielni. Rzutki pełnomocnik zrobił na ich krzywdzie mieszkańców interes życia. Kupił ponad 800 mieszkań. Lokatorzy nie wiedzieli o procederze. Liczyli, że jako najemcy mieszkań zakładowych mają prawo pierwokupu. Tymczasem ówczesna prezes spółdzielni Anna Cz. brała od lokatorów pieniądze na wykup mieszkań, sprzedając je jednocześnie obcym ludziom.

Gdy pojawili się nowi właściciele, lokatorzy dowiadywali się, że zostali perfidnie oszukani przez zarząd spółdzielni. Byli szantażowani eksmisjami, wysokimi stawkami czynszu. Wielu z nich straciło dorobek życia jakim było zakładowe mieszkanie. Sprawa trafiła do sądu. Na ławie oskarżonych zasiadły trzy osoby – dwóch członków zarządu i nabywca mieszkań. Oskarżeni są o działanie na szkodę spółdzielni w sumie na 4 mln zł. 

– Mamy pierwszy sukces, udało się odzyskać trzy mieszkania – mówi Faktowi Irmina Dobrowolska jedna z pokrzywdzonych osób, z którymi założyła Sosnowieckie Stowarzyszenie Sprawiedliwości Społecznej.

Irmina Dobrowolska


Od lat walczymy z prezesem 

W Spółdzielni Mieszkaniowej „Przylesie” w Koszalinie, jak w soczewce skupiają się problemy z jakimi zmagają się mieszkańcy w całej Polsce. O podstawowe dokumenty finansowe muszą walczyć w sądzie. I – jak twierdzą – płacą za to, co w innych spółdzielniach jest za darmo! 

Kazimierz Okińczyc jest prezesem SM Przylesie od 30 lat. I choć jego rządy nie podobają się członkom spółdzielni, sami niewiele mogą wskórać. 

– Aby się dowiedzieć, ile zarabia prezes naszej spółdzielni, musieliśmy iść do sądu – mówi Faktowi Danuta Janas (67 l.). 

Cześć aktywnych mieszkańców, która chce mieć wpływ na to co się dzieje w spółdzielni, napotyka się na opór ze strony jej władz. – Taki najprostszy przykład to brak informacji o wszystkich uchwałach zarządu na stronie internetowej spółdzielni – skarżą się mieszkańcy zrzeszeni w Krajowym Związku Lokatorów i Spółdzielni. – Teraz za każdą stronę kserokopii musimy płacić 3,69 zł. Mam nadzieję że sąd przychyli się do naszej prośby i nakaże publikacje tych dokumentów w internecie – dodają. 

To, co irytuje spółdzielców to wprowadzenie opłat na kilku parkingach leżących na terenie spółdzielni.

– Opłaty wprowadzono pomimo protestów mieszkańców, który od lat parkowali tam swoje auta – mówi Krystyna Jankowska (72 l.). Godzina parkowania kosztuje 2 zł, miesięczny abonament – 50 zł. 

To nie wszystko, mimo kilku niekorzystnych wyroków spółdzielnia – jak twierdzą związkowcy – dalej domaga się od właścicieli mieszkań prawie 3 tys. złotych za wpisanie ich w poczet członków spółdzielni, co powinno być darmowe.

– Paradoks tej sytuacji polega na tym że pomimo przegranej w sądzie, prezes za nasze pieniądze składa apelacje – skarżą się mieszkańcy. Twierdzą, że w spółdzielni można by wiele zmienić, gdyby członkowie spółdzielni brali udział w walnych zgromadzeniach.

Machlojki na 42 mln zł

Śródmiejska Spółdzielnia Mieszkaniowa to jedna z największych warszawskich spółdzielni, która zarządza m.in. blokami osiedla za Żelazną Bramą. Przez lata kierował nią prezes Janusz R. Po jego śmierci stery w spółdzielni przejęła jego żona – Krystyna R.. I – jak wynika z akt prokuratury, który został skierowany do sądu – traktowała spółdzielnię jak prywatny folwark. Prowadziła nietrafione inwestycje i wyprowadzała ze spółdzielni pieniądze. Przyznała sobie m.in. odprawę po śmierci męża w wysokości 400 tys. zł, ekwiwalent za niewykorzystany przez niego urlop – w wysokości 200 tys. zł, i premię dla siebie – w wysokości 420 tys. zł. „W tym czasie odmawiała przyznania premii innym pracownikom spółdzielni, tłumacząc to trudną sytuacją finansową" – napisali śledczy w akcie oskarżenia. Jak ustaliła prokuratura, w proceder zamieszanych było 12 osób w tym prezes spółdzielni i główna księgowa. Zarzuca się im wyrządzenie szkód na 42 mln zł. – Od kilkunastu lat było wiadomo, że w naszej spółdzielni źle się dzieje – mówi Faktowi Elżbieta Duda (61 l.) mieszkanka spółdzielni. 

Czytaj całość;kliknij 

 
Targowisko nie zostanie zlikwidowane. Miasto kupi ten teren PDF Drukuj Email
wtorek, 26 lutego 2019 13:14

Bravo Poseł Jerzy Jachnik,który zajął się sprawą od samego początku problemu z Targowiskiem!

Przypominamy, że w grudniu PSS Społem, właściciel targowiska przy ulicy Lompy, wystawiło ofertę sprzedaży działki w centrum miasta, na której znajduje się targowisko. Nieruchomość wyceniono na 3 miliony złotych.

Kupcy obawiający się o miejsce swojej pracy zebrali 1300 podpisów pod petycją do prezydenta miasta. Handlarze wnioskowali, aby miasto wykupiło teren targowiska od PSS Społem. Sprawę monitorował także poseł Jerzy Jachnik, który na lutowej sesji zapytał prezydenta o stan sprawy.

targowisko

 
W Bielsku-Białej chcą zlikwidować Muzeum FIATA. Na skażonych rtęcią działkach chcą budować deweloperzy. Kto na to daje zgodę. PDF Drukuj Email
poniedziałek, 25 lutego 2019 16:53
W Bielsku-Białej chcą zlikwidować Muzeum FIATA. Na skażonych rtęcią działkach chcą budować deweloperzy. Kto na to daje zgodę.

 
Jeśli chodzi o system resocjalizacji nieletnich, płyniemy w stronę jakiejś wielkiej katastrofy PDF Drukuj Email
wtorek, 19 lutego 2019 20:49

pap 20070212 0A9Mądre głowy w postaci Ministerstwa Sprawiedliwości wymyśliły następną "mądrą" nowelizację ustawy,będzie tragiczna w swych skutkach,specjaliści ostrzegają....Niedługo poprawczaki zmienią swą resocjalizacyjną rolę,bo znowu mądre głowy wymyślą lepsze przepisy,które w praktyce oznaczają kraty,ale cóż papier wszystko przyjmie taka praktyka w naszym cudownym kraju.A roli zapobiegawczej gdy dziecko jest w patologicznej rodzinie i rozwiązań systemowych brak,by zapobiec takiej ilości młodzieży w ośrodkach poprawczych !
Ministerstwo Sprawiedliwości rzuciło niedawno hasło: sprawiedliwość to nie pobłażliwość. Pod koniec stycznia opublikowało projekt rządowych zmian w kodeksie karnym: poszerzenie katalogu przestępstw, drastyczny wzrost kar i obniżenie granicy odpowiedzialności karnej. W tej chwili nieletni trafiają do zakładów poprawczych, a tylko ci, którzy mają powyżej 17 lat i dopuścili się zbrodni – do zakładu karnego. Po zmianach, które teraz się proponuje, do więzienia mogliby trafiać już 15–latkowie, jeśli popełniliby przestępstwo zagrożone karą powyżej trzech lat pozbawienia wolności.

Więcej…
 
Polski paradoks: NFZ ma więcej pieniędzy, ale kolejki do lekarzy rosną PDF Drukuj Email
wtorek, 19 lutego 2019 20:02

Plan budżetu NFZ na 2019 r. wynosi 82,4 mld zł. Ten na 2018 r. był skromniejszy – na początku roku zakładano, że wydatki na zdrowie wyniosą 77,5 mld zł, ostatecznie były rzędu 81 mld zł.

Niemal 900 mln zł więcej, niż zakładano, spłynęło składki zdrowotnej do budżetu funduszu w ubiegłym roku – dowiedział się DGP. Nadwyżka w finansach NFZ nie przyniesie wymiernych efektów, jeżeli chodzi o skrócenie czasu oczekiwania na leczenie.Już wiadomo, że nadwyżka zostanie w większym stopniu przeznaczona na stabilizację sytuacji w lecznictwie niż na jej poprawę. Nie ma więc co liczyć na radykalne skrócenie np. szpitalnych kolejek. Ministerstwo Zdrowia i NFZ muszą sobie poradzić zarówno z nieprzewidzianym pojawieniem się nadwykonań w szpitalach (chodzi o świadczenia, które zostały wykonane ponad limit wyznaczony w kontrakcie z funduszem), jak i z rosnącą presją pracowników medycznych, którzy domagają się podwyżek.

Więcej…
 
Ustawa z 20 lipca 2018 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe [KOMENTARZ] PDF Drukuj Email
czwartek, 14 lutego 2019 17:38

Dziś pierwsza część komentarza do ustawy z 20 lipca 2018 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów (Dz.U. z 2018 r. poz. 1716 ze zm.), zgodnie z którą z dniem 1 stycznia 2019 r. nastąpiło powszechne uwłaszczenie tych gruntów. Przy czym należy pamiętać, że nowa regulacja nie oznacza całkowitego wyeliminowania z systemu specyficznego prawa rzeczowego, jakim jest użytkowanie wieczyste. Ta instytucja nadal jest przewidziana w kodeksie cywilnym. Także zgodnie z ustawą o Krajowym Zasobie Nieruchomości, której głównym celem jest gospodarowanie nieruchomościami Skarbu Państwa, można oddawać grunty w użytkowanie wieczyste.

Regulacja z 20 lipca 2018 r. nie jest pierwszą ustawą, która po upadku komunizmu umożliwia Polakom zamianę użytkowania wieczystego we własność (por. ustawy z: 4 września 1997 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego przysługującego osobom fizycznym w prawo własności; 26 lipca 2001 r. o nabywaniu przez użytkownikówwieczystych prawa własności nieruchomości; 29 lipca 2005 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości). Ostatnia z nich nadal będzie obowiązywała wraz z ustawą z 20 lipca 2018 r. Jej głównym mankamentem było jednak to, że brak zgody wszystkich użytkowników wieczystych w danym budynku blokował proces uwłaszczenia. W komentowanej niżej regulacji przyjęto więc rozwiązanie polegające na uwłaszczeniu z mocy prawa. Tak jak brzmi tytuł ustawy, dotyczy ona tylko tych gruntów pod budynkami, które zostały przeznaczone na cele mieszkaniowe. Zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy przez grunty zabudowane na cele mieszkaniowe należy rozumieć nieruchomości zabudowane wyłącznie budynkami:

1) mieszkalnymi jednorodzinnymi lub

2) mieszkalnymi wielorodzinnymi, w których co najmniej połowę liczby lokali stanowią lokale mieszkalne, lub

3) o których mowa w pkt 1 lub 2, wraz z budynkami gospodarczymi, garażami, innymi obiektami budowlanymi lub urządzeniami budowlanymi, umożliwiającymi prawidłowe i racjonalne korzystanie z budynków mieszkalnych.

Przepis ten określa zakres przedmiotowy uwłaszczenia. Operuje on jednak pojęciami niedookreślonymi, których ocena w konkretnym przypadku może w praktyce przysporzyć wiele problemów. Ta wątpliwość dotyczy m.in. samorządu, a zwłaszcza gmin. To one były dotychczas najczęściej właścicielami gruntów oddanych w użytkowanie wieczyste. I to je najbardziej dotknie uwłaszczenie. Co więcej, gminy są zobowiązane do doręczenia byłym użytkownikom zaświadczeń potwierdzających przekształcenia praw. Jednostki samorządowe mają na to 12 miesięcy. Te dwa wspomniane zagadnienia, czyli określenie zakresu uwłaszczenia i obowiązek wysyłania zawiadomień, będą kwestiami, które są omówione w niniejszym komentarzu.

paragraf, prawo

 
Zachęcamy do udziału w koncercie charytatywnym na rzecz Szpitala Śląskiego, w dniu 16.02. w Cieszynie PDF Drukuj Email
środa, 13 lutego 2019 14:09

Cieszyński Ośrodek Kultury "Dom Narodowy" - COK, Fundacja Zdrowia Śląska Cieszyńskiego i Cieszyn robi wrażenie zapraszają na Koncert Charytatywny dla Szpitala Śląskiego w Cieszynie. 

sobota 16 lutego
 godz. 19.00
Dom Narodowy

W związku z awarią 2 aparatów do hemodializy na Stacji Dializ Szpitala Śląskiego w Cieszynie, a brakiem funduszy na zakup przez Szpital, Fundacja Zdrowia Śląska Cieszyńskiego w Cieszynie zwraca się z apelem o pomoc. 

Stacja Dializ ze względu na dużą ilość chorych (80 osób i wykonywanie ostrych hemodializ oraz „dializ gościnnych”) świadczy usługi na czterech zmianach, praca całodobowa.

Pragnąć służąc społeczeństwu utrzymać wysoką jakość pracy konieczna jest wymiana aparatów.

Najstarsze używane na Stacji Dializ aparaty mają już po 17 lat i ulegają częstym awariom. Nowe aparaty są niezwykle potrzebne, bowiem w cieszyńskiej Stacji Dializ wykonuje się ponad 1000 zabiegów miesięcznie.

 Wykonawcy:
▪ Edyta Cymer i Michał Kasztura
▪ Norman Power Official + Another Pink Floyd
▪ Cieszynskie GWIAZDECZKI-mazoretki
▪ Hanna Stoszek przy akompaniamencie Leszka Kalety
▪ Sabina Broda i Akademia Dźwięku - Daj Głos w Cieszynie
▪ TEATR NA DŁONI 

Bilety w cenie 20 zł do nabycia w recepcji Domu Narodowego, przed koncertem. 

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 
Seniorze, uważaj na firmę CMSE, która zaprasza na bezpłatne badania, a potem sprzedaje drogie pakiety usług medycznych - ostrzega Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dodano, że spółka używa różnych nazw. PDF Drukuj Email
poniedziałek, 11 lutego 2019 14:53

Seniorze, uważaj na firmę CMSE, która zaprasza na bezpłatne badania, a potem sprzedaje drogie pakiety usług medycznych - ostrzega Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dodano, że spółka używa różnych nazw.

"Dowiedziałam się, że grozi mi wózek inwalidzki (…) i w związku z tym moją jedyną szansą na zachowanie zdrowia i znośnej kondycji jest skorzystanie z ich oferty, czyli wykupienie pakietu usług medycznych. To jedna z licznych skarg na spółkę CMSF (obecnie CMSE), które wpłynęły do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów" - wskazano w środowym komunikacie.

 
 
 
 
 
 
 

Firma posługuje się różnymi nazwami m.in.: Centrum Medyczne Świętego Franciszka (Warszawa, Wrocław, Łódź), Centrum Medyczne Świętego Jakuba (Poznań), Dolnośląski Instytut Zdrowia (Wrocław),Mazowieckie Centrum Medyczne (Warszawa), Instytut Zdrowia Świętej Barbary (Katowice) czy Wielkopolskie Centrum Medycyny Zintegrowanej (Poznań) - ostrzega UOKiK. Urząd dodaje, że CMSE kieruje ofertę głównie do starszych osób - namawia na zakup drogich pakietów medycznych, które rzekomo mają zapewnić szybki dostęp do badań i wizyt lekarskich.

Apeluję do seniorów, żeby byli ostrożni, gdy dostają zaproszenia na bezpłatne badania medyczne. Często jest to pretekst, aby przyciągnąć ich na pokaz handlowy i skłonić do zakupu drogich i niepotrzebnych produktów lub usług. Badania przeprowadzają handlowcy, a ich wyniki nie wydają się wiarygodne. Dlatego nie ulegajmy presji. Dokładnie przeczytajmy umowę, skonsultujmy ją z rodziną, zanim cokolwiek podpiszemy" – mówi, cytowany w komunikacie, prezes UOKiK Marek Niechciał.

UOKiK prowadzi dwa postępowania przeciw spółce CMSE: o naruszanie zbiorowych interesów konsumentów oraz o stosowanie niedozwolonych postanowień. W każdym z nich, jak wskazano, przedsiębiorcy grozi kara finansowa do 10 proc. jego obrotów z poprzedniego roku, jeżeli "choćby nieumyślnie dopuścił się naruszenia zakazów określonych w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów".

Przedstawiciele CMSE dzwonili z zaproszeniami na spotkania, choć nie mieli wcześniejszej zgody konsumentów na prowadzenie marketingu przez telefon.

Kliknij:całość

 
Biuro Rozwoju Miasta Bielsko-Biała PDF Drukuj Email
piątek, 08 lutego 2019 13:38

W dniu 28.02.2019 r. w sali sesyjnej Urzędu Miejskiego godz. 17 publiczna dyskusja nad projektem Studium zagospodarowania Bielska - Białej .

Studium będzie także do wglądu od 15 lutego 2019 roku do 7 marca 2019 roku w siedzibie Biura Rozwoju Miasta przy Placu Ratuszowym 6 w poniedziałki, wtorki, środy, piątki w godz. od 11.00 do 13.00 w czwartki w godz. od 14.00 do 17.00 oraz na stronie internetowej Biura Rozwoju Miasta (Biuletyn Informacji Publicznej).

kliknij-więcej informacji

Znalezione obrazy dla zapytania biuro rozwoju miasta bielsko biała

 
Fundacja Zdrowia Śląska Cieszyńskiego rozpoczyna zbiórkę datków na 2 sztuczne nerki PDF Drukuj Email
piątek, 01 lutego 2019 15:43

Fundacja Zdrowia Śląska Cieszyńskiego rozpoczęła zbiórkę na 2 sztuczne nerki dla cieszyńskiej Stacji Dializ. Niestety, 2 pracujące nie nadają się do dalszego użytkowania. Ze względu na bezpieczeństwo chorych zostały wycofane. Pragniemy zebrać ok 74 tys. zł, to trudne zadanie. Planujemy koncerty charytatywne (szczegóły niebawem), wyślemy prośby do gmin i mediów, zamieściliśmy apel na stronie pomagam.pl. Zbiórka została już opublikowana i jest dostępna dla wszystkich pod adresem: pomagam.pl/29dsbamn
Cieszyńska Stacja Dializ ma 13 stanowisk i 18 sztucznych nerek, wykonuje - całodobowo - 1000 zabiegów miesięcznie. Żywotność jednej nerki to 5 lat. życie nie ma ceny, my chcemy pomóc, jak umiemy. Dołącz do nas. Dziękujemy za każdy życzliwy gest.

Znalezione obrazy dla zapytania fundacja zdrowia cieszyńskiego

http://www.fundacja.cieszyn.pl/

Pomóż fundacji-kliknij

 
Polecamy: koncert Gramy Dobbro 11.02. godz.18.00 Teatr Polski Bielsko Biała PDF Drukuj Email
wtorek, 05 lutego 2019 18:07

Miasto Bielsko-Biała podjęło inicjatywę, ale na swój własny sposób i już 11 lutego o godz. 18.00 w Teatrze Polskim będzie okazja do wysłuchania niezwykłego koncertu.

W koncercie weźmie udział ponad 30 wokalistów, muzyków i zespołów z różnych środowisk. W ten sposób bielscy artyści wyrażą sprzeciw wobec nienawiści oraz dadzą wyraz jedności i solidarności. Wszyscy wykonawcy wystąpią charytatywnie.

Bezpłatne wejściówki na to wydarzenie będzie można odebrać od 5 lutego (godz. 16.00) w kasie teatru. Jedna osoba może wziąć maksymalnie dwie wejściówki. Osoby, które nie zdążą zdobyć bezpłatnego biletu, będą mogły zobaczyć koncert na specjalnym telebimie, który stanie przed budynkiem Teatru Polskiego. Wszyscy zziębnięci widzowie otrzymają ciepłą herbatę.

W organizację przedsięwzięcia zaangażowali się m.in.: Miasto Bielsko-Biała, Teatr Polski w Bielsku-Białej, PPM Rock&Blues, Fundacja Klamra, Inicjatywa Obywatelska Witaj. Honorowym patronem koncertu jest prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski.

GraMy doBBro

 
Limity dorabiania i waloryzacja: Jakie zmiany w emeryturach od 2019 roku PDF Drukuj Email
wtorek, 05 lutego 2019 16:17

Od marca 2019 roku zwiększa się kwota minimalnej emerytury, a pozostałe zostaną podwyższone o nowy wskaźnik waloryzacji. Do pobierania emerytury minimalnej została także uprawniona nowa grupa osób.

Wiadomo już, ile wyniesie waloryzacja rent i emerytur. Od 1 marca 2019 roku świadczenia mają wzrosnąć o 3,26 proc., jednak nie mniej niż o 70 zł. Ustalono także, że najniższa emerytura, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renta rodzinna i renta socjalna wzrosną do 1100 zł. Obecnie jest to 1029,80 zł.

Według rządowej nowelizacji najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wzrośnie z 772,35 zł do 825 zł. Modyfikacja zasad waloryzacji będzie miała zastosowanie także do emerytur i rent rolników, służb mundurowych oraz emerytur pomostowych i nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych.

Nowe osoby uprawnione do świadczenia 1100 zł

Od marca 2019 roku nowa grupa emerytów zyska prawo do najniższej emerytury. Chodzi o matki, które urodziły i wychowały co najmniej czwórkę dzieci.

O pieniądze mogą starać się osoby, które osiągnęły wiek emerytalny. W przypadku kobiet jest to 60 lat, a w przypadku mężczyzn – 65 lat.

Pieniądze w portfelu

Poza tym trzeba spełnić jeszcze następujące warunki:

1. mieszkać w Polsce
2.być obywatelem Polski lub cudzoziemcem legalnie przebywającym w Polsce, obywatelem państw członkowskich UE i państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (Islandia, Liechtenstein, Norwegia, Szwajcaria).

Emeryturę matczyną może otrzymać także ojciec, ale tylko w przypadku śmierci matki lub porzucenia przez nią dzieci.

Emerytura matczyna jest równa emeryturze minimalnej, która od marca 2019 roku wyniesie 1100 zł brutto.

Osoby, które w ogóle nie nabyły prawa do świadczenia otrzymają więc 1100 zł brutto, natomiast osoby, które wypracowały emeryturę niższą niż minimalna otrzymają wyrównanie do minimalnej. Osoby, które otrzymują emeryturę wyższą niż minimalna nie otrzymają żadnych pieniędzy.

Wnioski o rodzicielskie świadczenie uzupełniające "Mama 4 plus" będzie można składać od 1 marca. Świadczenie będzie przysługiwało od pierwszego dnia miesiąca, w którym będzie podjęta decyzja o jego przyznaniu.

Aby otrzymać świadczenie należy złożyć wniosek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) lub Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) (TERMIN SKŁADANIA WNIOSKÓW OD 1 MARCA) .

Do wniosku należy dołączyć akty urodzenia dzieci oraz oświadczenie o sytuacji rodzinnej, majątkowej i materialnej. Przydatne będą również dokumenty, które potwierdzą informacje zawarte w oświadczeniu (np. zaświadczenie urzędu skarbowego o przychodach).

Cały artykuł:kliknij 

 
Coraz większe bezrobocie wśród absolwentów wyższych uczelni PDF Drukuj Email
wtorek, 05 lutego 2019 16:13

Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że najszybciej spada bezrobocie wśród pracowników fizycznych. Z kolei coraz większy odsetek zarejestrowanych w urzędach pracy stanowią absolwenci wyższych uczelni.
O ile w 2000 r. tylko 2,6 proc. osób poszukujących pracy miało dyplom, to po 18 latach systematycznego wzrostu ich odsetek zwiększył się do 14,1 proc. To oczywiście efekt boomu edukacyjnego z ostatnich dwóch dekad, gdy studiowanie stało się bardzo popularne wśród młodzieży. W najlepszych pod tym względem okresach ponad 40 proc. młodych ludzi wybierało wyższe uczelnie.

– Obecnie brakuje przede wszystkim osób wykonujących prace fizyczne – z pewnymi wyjątkami, jak na przykład w przypadku specjalistów z branży IT. Wskazuje na to ranking zawodów deficytowych przygotowany przez resort pracy – twierdzi prof. Zenon Wiśniewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Cały artykuł:kliknij

 
Uwaga! Zmiana adresu sprawozdań dla Organizacji Pożytku Publicznego. PDF Drukuj Email
niedziela, 03 lutego 2019 13:59

Informujemy,że sprawozdania umieszczane na stronie https://opp.mpips.gov.pl/, zostały wycofane, ponieważ  obecnie  sprawozdania finansowe i merytoryczne prowadzi Narodowy Instytut Wolności- Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.Oczywiście nie przeniesiono automatycznie sprawozdań  złożonych prawidłowo na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.Jest to ogromne utrudnienie dla wszystkich organizacji OPP, ponieważ żadna instytucja nie podała infromacji,że sprawozdania nie zostaną automatycznie przeniesione na właściwą stronę.Żadna instytucja nie pofatygowała się, by skontaktować się z organizacjami pozarządowymi.

Wszystkie sprawozdania obecnie są dostępnena stronie http://sprawozdaniaopp.niw.gov.pl/

Strona https://opp.mpips.gov.pl/, nie działa.

Sprawozdania Stowarzyszena Przeciw Bezprawiu:kliknij

Znalezione obrazy dla zapytania NARODOWY INSTYTUT WOLNOŚCI GRAFIKA

 
Upadłościowe neverending story: Mieliśmy ulżyć dłużnikom i wierzycielom. Toniemy jednak w morzu procedur PDF Drukuj Email
sobota, 02 lutego 2019 16:03

Stworzyliśmy przepisy w amerykańskim stylu. Rodem z USA było też nasze do nich podejście i wizja. Sęk w tym, że zamiłowanie do procedur oraz szybkość postępowań pozostały polskie – przyznaje Jerzy Kozdroń, były wiceminister sprawiedliwości, twórca dużej reformy prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego.

– Trzeba uporać się jeszcze z wieloma problemami. Rzeczywiście sprawy trwają zbyt długo, a przedsiębiorcy cierpią. W efekcie bywa tak, że po kilku latach z niczym zostają i dłużnik, i wierzyciel – dodaje Marcin Warchoł, obecny wiceszef resortu sprawiedliwości.

Kilkuletnia szarpanina

Wyobraźmy sobie spółkę zatrudniającą 40 osób, która popada w finansowe tarapaty. Nawet nie ze swojej winy – przede wszystkim ze względu na zatory płatnicze. Sam pomysł na biznes ma dobry, ale niektórzy kontrahenci okazali się nieuczciwi. W efekcie spółka jest w zapaści, choć jeszcze nie zatonęła. Jej szefostwo słyszało o coraz lepiej działającym prawie upadłościowym i restrukturyzacyjnym, słyszeli o tym też wierzyciele.

Zaczyna się więc reanimacja. Postępowanie restrukturyzacyjne, nie wdając się w szczegóły, może mieć cztery formy: postępowanie o zatwierdzenie układu, przyspieszone postępowanie układowe, postępowanie układowe oraz sanacja. Nic nie stoi na przeszkodzie, by przechodzić z jednego etapu do drugiego. Gdy jest już źle – w stronę sanacji, gdy lepiej – wracać szczebelek wyżej, oddalając się od otchłani.

Eksperci jako kolejne źródło problemów wskazują syndyków zajmujących się procedurą upadłości firmy

Całość:kliknij 

 
Hipokryci z Davos. Forum przypomina zjazd fanów luksusowej motoryzacji PDF Drukuj Email
sobota, 02 lutego 2019 15:58

Na drewnianych balkonach piętrowej kamienicy przy Scalettastrasse w Davos ktoś wywiesił transparenty, które z pewnością nie spodobały się inicjatorowi wielkiego Światowego Forum Ekonomicznego, co roku odbywającego się w tym szwajcarskim mieście. „Klaus Schwab ru…a nasze miasto” – głosi w języku angielskim pierwszy z nich. „Jego kumple ru….ą cały świat” – dopowiada drugi. Trzeci, już po niemiecku, przestrzega: „Wenn du eine Mauer baust, bedenke was du draussen lässt” (Budując mur, uważaj na to, co zostawiasz poza nim).

W tym roku po raz pierwszy odwiedziłem forum w Davos. W trakcie jednego ze spacerów przystanąłem nieopodal tej kamienicy na dłuższą chwilę, przypatrując się przechodniom. Jednak żaden z nich – a byli wśród nich politycy, finansiści, ekonomiści, przemysłowcy – nie zatrzymał na niej wzroku na dłużej. Pomyślałem, że to zrozumiałe. Alterglobaliści, bo to oni zapewne wywiesili transparenty, sieją ferment na takich szczytach nie od dzisiaj. To może się znudzić.

Poza tym, co to w ogóle za oskarżenia? Do kogo kierowane? Uczestnicy forum nie chcą budować muru. Przeciwnie – nieustannie mówią o potrzebie otwartości, jednoczenia, zwalczania nierówności, chcą przeciwdziałać zmianom klimatu i degradacji środowiska, szerzyć tolerancję i pokój. W tym roku zaś dużo uwagi poświęcili czwartej rewolucji przemysłowej, czyli cyfryzacji, zastanawiając się, jak w jeszcze większym stopniu może przysłużyć się ona ludzkości i jak zreformować instytucje, by nadążały za zmianami technologicznymi.

Komu to przeszkadza?

Tak myślałem, ale myślałem głupio. Zapomniałem, że – jak mawiają Amerykanie – „talk is cheap”. Gadka jest tania. A gadka dobywająca się z ust tego 0,00004 proc. populacji Ziemi, który zjeżdża rokrocznie do Davos, jest nie tylko tania, lecz także – nie zawsze, bo są chwalebne wyjątki – pełna hipokryzji.

Uświadomiły mi to spacery zaśnieżonymi ulicami kurortu. Po Talstrasse, ulicy prowadzącej od dworca kolejowego do Centrum Kongresowego, całymi dniami wolno sunął sznur aut. Ale jakich! Rzadko trafiał się model tańszy niż Audi A8 (jego ceny w Polsce zaczynają się od 400 tys. zł). W ciągu każdej minuty spaceru mijałem kilkanaście milionów złotych opakowane w czarną karoserię. A teraz pomyślcie o podobnym eksperymencie w, dajmy na to, miasteczku Chełm. Jaka jest wartość samochodów, które miną tam przechodnia w ciągu minuty? Ile sztuk Audi 8 zobaczy? No właśnie.

Główny cel Davos to socjalizacja światowej elity, mafiokracji bankierów, przemysłowców, technokratów i polityków. Promują wspólne idee i służą dobru wspólnemu: wspólnemu im samym – twierdzi Andrew Marshall z holenderskiego think tanku obywatelskiego Transnational Institute.

Protest w Davos

Całość:kliknij 

 
Informacja o przystąpieniu do wyboru uzupełniającego ławników Sądu Najwyższego pierwszej kadencji - komunikat PDF Drukuj Email
piątek, 25 stycznia 2019 16:01

Informacja o przystąpieniu do wyboru uzupełniającego ławników Sądu Najwyższego pierwszej kadencji - komunikat

 Senat Rzeczypospolitej Polskiej

Senat Rzeczypospolitej Polskiej przystępuje do wyboru 25 ławników Sądu Najwyższego pierwszej kadencji. Wybór ma charakter uzupełniający. Kadencja wybranych ławników – zgodnie z art. 126 § 4 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2018 r. poz. 5, z późn. zm.[1])) – rozpocznie się w dniu złożenia ślubowania i zakończy się z dniem 31 grudnia 2021 r.

W myśl art. 62 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym  kandydaci na ławników Sądu Najwyższego zgłaszani są Marszałkowi Senatu. Kandydatów na ławników  mogą zgłaszać:

  1. stowarzyszenia, inne organizacje społeczne i zawodowe, zarejestrowane na podstawie odrębnych przepisów, z wyłączeniem partii politycznych,
  2. co najmniej 100 obywateli mających czynne prawo wyborcze.

Termin zgłaszania kandydatów upływa 25 lutego 2019 r. Zgłoszenie wraz z dołączonymi dokumentami powinno dotrzeć do Kancelarii Senatu przed upływem terminu.

Więcej…
 
Kolejny przyszły koszmar urządzony przez Ministerstwo Sprawiedliwości... PDF Drukuj Email
czwartek, 24 stycznia 2019 12:43

Spóźnienie się z podatkiem będzie nawet przestępstwem. Ministerstwo zaostrza kary.

Nawet za jednorazowe spóźnienie się z zapłatą podatku na nieco ponad 100 tys. zł sąd będzie mógł orzec wysoką grzywnę, a podatnik trafi do rejestru karnego. Dodatkowo proces karny będzie mógł za to zostać wytoczony firmie. Takie zmiany szykuje Ministerstwo Sprawiedliwości.

O przygotowanych przez resort Zbigniewa Ziobry zmianach w Kodeksie karnym skarbowym pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Maksymalna kwota kary finansowej za spóźnianie się z podatkiem ma wzrosnąć z 45 tys. zł do ponad 20 mln zł.

Największą nowością jest wprowadzenie kategorii przestępstwa w przypadku, gdy spóźnienie podatnika dotyczy należności, która przekracza 50-krotność minimalnego wynagrodzenia, czyli obecnie 112,5 tys. zł.

Obecnie spóźnienie się z zapłatą podatku - nawet na wielomilionową sumę - jest traktowane jedynie jako wykroczenie, czyli czyn o niewielkiej społecznej szkodliwości. Korzystają z tego z premedytacją niektórzy przedsiębiorcy. MS chce z tym skończyć.

Ostre kary nie będą dotyczyć każdego spóźnienia z zapłatą podatku, lecz tylko takich przypadków, gdy unikanie tego obowiązku jest ze strony podatnika uporczywe.

Pojęcie "uporczywości" jest dość nieostre, ale zgodnie z wykładnią Sądu Najwyższego może dotyczyć nawet jednorazowego, choć długotrwałego spóźnienia z zapłatą podatku.

Eksperci ostrzegają, że w nowych przepisach zabrakło kryterium umyślności i złej woli podatnika. Może to prowadzić do tego, że odpowiedzialność karna spadnie zarówno na osobę, która z niepłacenia podatków w terminie zrobiła sobie sposób na prowadzenie firmy, jak i na przedsiębiorcę, który popadł w tarapaty finansowe, uniemożliwiające mu zapłatę podatku w terminie.Osobno na odpowiedzialność karną za spóźnianie się z podatkiem narazi się także sama firma, gdy w życie wejdą zupełnie nowe przepisy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych.

Pieniądze, oszczędności

całość:klilnij 

 
Zapraszamy do Wilamowic - 24 styczeń - spotkanie otwarte z posłem Jerzy Jachnikiem PDF Drukuj Email
wtorek, 22 stycznia 2019 15:46
Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, garnitur i tekst

 
Jak się sprzedaje targowisko na ul.Lompy w Bielsku-Białej. PDF Drukuj Email
poniedziałek, 21 stycznia 2019 14:31

Tak reklamują sprzedaż historycznego targowiska przy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. Kwota: przeszło 3 miliony zł. A wystarczyło uchwalić plan zagospodarowania tego terenu lub ująć w studium jako targowisko. Wartość była by zupełnie inna. Nadal nie rozumiem jak PSS nie kupując targowiska został w rzeczywistości jego właścicielem (wieczysta dzierżawa)!!! Tak się zostaje milionerem.

 
Podpisz PETYCJĘ..Bądźmy aktywni i pilnujmy planu miasta Bielska-Białej !!! PDF Drukuj Email
poniedziałek, 21 stycznia 2019 13:42

Czy wiesz, że właśnie trwają prace studyjne nad tym, które tereny Bielska-Białej będą mogły być zabu­dowane, a które mają pozostać niezainwestowane? Czy w Twoim bliskim sąsiedztwie będzie mogło powstać osiedle mieszkaniowe, magazyn, fabryka albo supermarket? Gdzie przeprowadzona zostanie nowa droga, a gdzie ochroną objęte będą lasy, parki i łąki? 

Masz prawo wyrazić zdanie na ten temat, ale Prezydent Miasta wyznaczył ultrakrótki czas na konsultacje i niewiele zrobił, aby Cię o nich powiadomić. 

Podpisz petycję do Prezydenta Bielska-Białej, aby zorganizował wszechstronne i przejrzyste konsultacje społeczne dotyczące projektu Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Bielska-Białej. 

Studium to dokument planistyczny określający zasady i kierunki rozwoju całego Miasta Bielska-Białej. Upraszczając, dokument ten określa rozmieszczenie zasadniczego układu dróg miasta oraz wskazuje, które tereny mogą zostać zabudowane np. zabudową mieszkaniową, usługową albo przemysłową, a które mają pozostać niezainwestowane i pełnić funkcje np. parków lub innych terenów zieleni.

Pan Jarosław Klimaszewski Prezydent Miasta Bielska-Białej: Oczekujemy wyczerpujących i transparentnych konsultacji dotyczących projektu Studium!

Podpisz petycję:kliknij

 
Prof. Monika Płatek: w Polsce nie szanuje się wolności PDF Drukuj Email
piątek, 18 stycznia 2019 23:26

- Pytanie nie brzmi: dlaczego ten wyrok nie był długi, ale co się stało z więźniem w trakcie odbywania kary – mówiła karnistka. – Od pierwszego dnia w więzieniu skazany powinien być przygotowywany do wyjścia na wolność, a my powinniśmy być przygotowani, że on do nas wróci. Człowiek, który trafia do więzienia jest jak paczka, która powinna stamtąd wyjść w stanie niepogorszonym – kontynuowała. – Ale można też mu dokopać i się zemścić.

Prof. Płatek przytoczyła przykład ze Szwecji, gdzie czterokrotnie był sądzony chłopak, który rabował budki telefoniczne i sędzia cztery razy wymierzył mu karę probacji (związanej z działaniami wychowawczo-resocjalizacyjnymi) uważając, że lepiej będzie, aby osoba ta nadal okradała budki telefoniczne niż po pobycie w wiezieniu wzięła do ręki nóż i wbiła go komuś w plecy. – Jest duże prawdopodobieństwo, że jeśli skazany będzie w więzieniu źle traktowany, to się to odbije na społeczeństwie – skomentowała tę historię prof. Płatek.

- To jest opowieść o mądrości i odpowiedzialności – mówiła. - Dużo lepiej jest, aby ktoś koncentrował swoje negatywne działania na czynach, które przynoszą mniej szkody. Prof. Płatek określiła takie podejście do wymierzania kary, jako "odpowiedzialne zdanie sobie sprawy z tego, że jeśli ktoś idzie do więzienia, to pozbawia pozostałych członków społeczeństwa większych zarobków, lepszej służby zdrowia czy większej liczby drzew w parkach”. - Inne możliwe podejście, to mściwe, surowe traktowanie osób winnych przestępstw –dodała.

REKLAMA

Przypomniała ona, że od 2005 roku, czyli od czasu, gdy "Ziobro bywa ministrem sprawiedliwości”, nie zaproponował on nic innego niż zaostrzenie represji karnych. - Ten człowiek na co dzień lamie prawo, będąc na stanowisku ministra sprawiedliwości – mówiła. - Mamy ustawę o przeciwdziałaniu przemocy, która dotyczy nie tylko kobiet i rodziny, ale oddziałuje na całe społeczeństwo, więc świadome unikanie wdrażania tego prawa sprawia, że jest nie tylko więcej przemocy w rodzinie i wobec kobiet, ale także w przestrzeni publicznej - oceniła.

- Musimy się zdecydować, czy będziemy kupować retorykę, która proponuje tylko zaostrzenie kar w sytuacji, gdy wiesza się na szubienicach portrety ludzi i nie spotyka się to z reakcją, chociaż są przepisy, aby to ukrócić – mówiła karnistka. - Co nam da ich zaostrzenie skoro minister powie: chłopcy po prostu wyrażają swoje poglądy?

- Jeżeli we władzy odpowiedzialnej za wykonanie kar są ludzie, którzy złamali prawo i wobec nich nie przestrzega się prawa, to czym się różni ta władza od innych winnych przestępstw? – pytała prof. Płatek. Karnistka zwróciła uwagę, że Polska, obok Rosji i innych państw postkomunistycznych, jest krajem mającym najwyższy wskaźnik penalizacji, czyli skazuje ludzi na najdłuższe kary, nawet za drobne przestępstwa, odbywanych w warunkach niesprzyjających resocjalizacji, czyli przy przeludnieniu w więzieniach i braku konkretnej pracy. - Na to idą ogromne nasze pieniądze - przypomniała.

Prof. Płatek zwróciła uwagę, że przy ogromnych wydatkach na utrzymanie skazanych trzeba pamiętać o tym, co się z nimi dzieje w trakcie odbywania kary i jakie są gwarancje, że z wiezienia wyjdzie człowiek samodzielny, niezależny i którego przyjmie społeczeństwo. Jeżeli to się zaniedbuje to "sobie sami stwarzamy zagrożenie”.

Prof. Płatek oceniła, że w Polsce nie szanuje się wolności. – W krajach, gdzie się ceni wolność ludzie żyją dłużej, mają wyższe pensje i mniejsze problemy kardiologiczne – zwróciła uwagę. – Tam długi wyrok pozbawienia wolności zaczyna się od sześciu miesięcy. W Polsce tymczasowy areszt może trwać do trzech miesięcy, a prokuratura stosuje go, tak jakby było to wyjście na kawę - powiedziała.

- Sposób, w jaki traktujemy naszą wolność jest miernikiem tego, jak traktujemy siebie samych – mówiła prof. Płatek. - Jeżeli nie będziemy szanować naszej wolności, to nie możemy liczyć na to, że będziemy żyć milej, przyjemniej i zdrowiej.

Karnistka podkreśliła, że nie dyskutuje z wyrokiem sądu, który skazywał przyszłego zabójcę Adamowicza na pięć i pół roku więzienia za napady na banki. Dodała jednak, że "nieodpowiedzialnością” jest dla niej "zachowanie człowieka na stanowisku ministra sprawiedliwości”, mającego obowiązek szanować niezawisłość sędziowską, który potrafi jedynie "proponować surowsze kary”.

- Pytanie nie brzmi: dlaczego ten wyrok nie był długi, ale co się stało z więźniem w trakcie odbywania kary – mówiła karnistka. – Od pierwszego dnia w więzieniu skazany powinien być przygotowywany do wyjścia na wolność, a my powinniśmy być przygotowani, że on do nas wróci. Człowiek, który trafia do więzienia jest jak paczka, która powinna stamtąd wyjść w stanie niepogorszonym – kontynuowała. – Ale można też mu dokopać i się zemścić.

Prof. Płatek przytoczyła przykład ze Szwecji, gdzie czterokrotnie był sądzony chłopak, który rabował budki telefoniczne i sędzia cztery razy wymierzył mu karę probacji (związanej z działaniami wychowawczo-resocjalizacyjnymi) uważając, że lepiej będzie, aby osoba ta nadal okradała budki telefoniczne niż po pobycie w wiezieniu wzięła do ręki nóż i wbiła go komuś w plecy. – Jest duże prawdopodobieństwo, że jeśli skazany będzie w więzieniu źle traktowany, to się to odbije na społeczeństwie – skomentowała tę historię prof. Płatek.

- To jest opowieść o mądrości i odpowiedzialności – mówiła. - Dużo lepiej jest, aby ktoś koncentrował swoje negatywne działania na czynach, które przynoszą mniej szkody. Prof. Płatek określiła takie podejście do wymierzania kary, jako "odpowiedzialne zdanie sobie sprawy z tego, że jeśli ktoś idzie do więzienia, to pozbawia pozostałych członków społeczeństwa większych zarobków, lepszej służby zdrowia czy większej liczby drzew w parkach”. - Inne możliwe podejście, to mściwe, surowe traktowanie osób winnych przestępstw –dodała.

REKLAMA

Przypomniała ona, że od 2005 roku, czyli od czasu, gdy "Ziobro bywa ministrem sprawiedliwości”, nie zaproponował on nic innego niż zaostrzenie represji karnych. - Ten człowiek na co dzień lamie prawo, będąc na stanowisku ministra sprawiedliwości – mówiła. - Mamy ustawę o przeciwdziałaniu przemocy, która dotyczy nie tylko kobiet i rodziny, ale oddziałuje na całe społeczeństwo, więc świadome unikanie wdrażania tego prawa sprawia, że jest nie tylko więcej przemocy w rodzinie i wobec kobiet, ale także w przestrzeni publicznej - oceniła.

- Musimy się zdecydować, czy będziemy kupować retorykę, która proponuje tylko zaostrzenie kar w sytuacji, gdy wiesza się na szubienicach portrety ludzi i nie spotyka się to z reakcją, chociaż są przepisy, aby to ukrócić – mówiła karnistka. - Co nam da ich zaostrzenie skoro minister powie: chłopcy po prostu wyrażają swoje poglądy?

- Jeżeli we władzy odpowiedzialnej za wykonanie kar są ludzie, którzy złamali prawo i wobec nich nie przestrzega się prawa, to czym się różni ta władza od innych winnych przestępstw? – pytała prof. Płatek. Karnistka zwróciła uwagę, że Polska, obok Rosji i innych państw postkomunistycznych, jest krajem mającym najwyższy wskaźnik penalizacji, czyli skazuje ludzi na najdłuższe kary, nawet za drobne przestępstwa, odbywanych w warunkach niesprzyjających resocjalizacji, czyli przy przeludnieniu w więzieniach i braku konkretnej pracy. - Na to idą ogromne nasze pieniądze - przypomniała.

Prof. Płatek zwróciła uwagę, że przy ogromnych wydatkach na utrzymanie skazanych trzeba pamiętać o tym, co się z nimi dzieje w trakcie odbywania kary i jakie są gwarancje, że z wiezienia wyjdzie człowiek samodzielny, niezależny i którego przyjmie społeczeństwo. Jeżeli to się zaniedbuje to "sobie sami stwarzamy zagrożenie”.

Prof. Płatek oceniła, że w Polsce nie szanuje się wolności. – W krajach, gdzie się ceni wolność ludzie żyją dłużej, mają wyższe pensje i mniejsze problemy kardiologiczne – zwróciła uwagę. – Tam długi wyrok pozbawienia wolności zaczyna się od sześciu miesięcy. W Polsce tymczasowy areszt może trwać do trzech miesięcy, a prokuratura stosuje go, tak jakby było to wyjście na kawę - powiedziała.

- Sposób, w jaki traktujemy naszą wolność jest miernikiem tego, jak traktujemy siebie samych – mówiła prof. Płatek. - Jeżeli nie będziemy szanować naszej wolności, to nie możemy liczyć na to, że będziemy żyć milej, przyjemniej i zdrowiej.

Karnistka podkreśliła, że nie dyskutuje z wyrokiem sądu, który skazywał przyszłego zabójcę Adamowicza na pięć i pół roku więzienia za napady na banki. Dodała jednak, że "nieodpowiedzialnością” jest dla niej "zachowanie człowieka na stanowisku ministra sprawiedliwości”, mającego obowiązek szanować niezawisłość sędziowską, który potrafi jedynie "proponować surowsze kary”.

Prof. Monika Płatek

Cały wywiad:kliknij

 

 
Komornik zajmuje dwa razy PDF Drukuj Email
piątek, 18 stycznia 2019 14:15

Rzeszowski komornik tytułem zabezpieczenia roszczeń zajął pozwanemu ponad 25 mln zł. Kłopot w tym, że prawdopodobnie chodzi o wierzytelność, która została już zaspokojona.

Tymczasem z prawomocnego planu podziału sumy uzyskanej z licytacji sporządzonej przez komornika wynika, że aż dziewięć z kilkunastu dochodzonych przed sądem wierzytelności zostało wcześniej przez komornika zaliczone w całości na poczet ceny. Natomiast należności wynikające z tytułów egzekucyjnych nieobjętych planem podziału opiewają na… niecałe 800 tys. zł.

Znaczenie później Ryszard Podkulski dowiedział się, że wierzytelność, którą sąd zasądził w poprzednim postępowaniu (czyli owe ok. 28 tys. zł), również w całości została zaliczona. Innymi słowy zarówno to postępowanie sądowe, jak i drugie dotyczące wielomilionowej kwoty dotyczyły długu, którego – w świetle prawomocnego postanowienia komornika – nie było.

Ryszard Podkulski tłumaczy, że w czasie, gdy komornik licytował nieruchomość należącą do spółki Conres, nie był już członkiem zarządu (był nim od lipca 2008 r. do 21 kwietnia 2009 r.). – Nie miałem dostępu do dokumentów komorniczych ani świadomości, że plan podziału wydany przez komornika stwierdzał, że wszystkie wierzytelności zostały już zapłacone w całości. Mając taką wiedzę, podjąłbym działania, aby zatrzymać egzekucję, która nie miała podstaw prawnych – mówi przedsiębiorca.

Możliwy błąd

Jak to się stało, że wierzyciel po raz drugi egzekwuje dług, który według prawomocnego planu podziału wierzytelności nie istnieje? Jeśli dług zostaje zaliczony na poczet ceny w całości, wówczas uznaje się, że wierzytelność została zaspokojona, a postępowanie egzekucyjne należy zakończyć. Natomiast zgodnie z art. 816 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego po ukończeniu postępowania egzekucyjnego należy na tytule wykonawczym zaznaczyć wynik egzekucji i tytuł zatrzymać w aktach.

Zasady sporządzania planu

 
W dniu pogrzebu Pawła Adamowicza zawyją syreny w Katowicach PDF Drukuj Email
czwartek, 17 stycznia 2019 17:31

W sobotę 19 stycznia, w dniu pogrzebu Pawła Adamowicza, zawyją syreny alarmowe w Katowicach. Jednocześnie prezydent Katowic Marcin Krupa zaapelował, aby przychylając się do prośby rodziny, zamiast kwiatów i zniczy, upamiętnić prezydenta Adamowicza, przekazując pieniądze na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i hospicjum księdza Dutkiewicza.W sobotę, w dzień pogrzebu Pawła Adamowicza, w samo południe w Katowicach zawyją syreny alarmowe. Również tego dnia w katowickim magistracie będzie nadal dostępna księga kondolencyjna (jest wystawiona w budynku UM przy ul. Młyńskiej 4) poświęcona pamięci Pawła Adamowicza, a na znak solidarności z wielką stratą dla Gdańska wyeksponowana flaga tego miasta. 
W dniu pogrzebu Pawła Adamowicza zawyją syreny w Katowicach

W najbliższą sobotę odbędą się w Gdańsku uroczystości pogrzebowe. Przychylając się do prośby rodziny zmarłego apeluję, by zamiast kwiatów i zniczy – przekazać środki na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i hospicjum księdza Dutkiewicza. Dlatego w sobotę uruchamiamy wspólnie z Stowarzyszeniem Pomocy Dzieciom i Młodzieży „Dom Aniołów Stróżów” zbiórkę. Na katowickim Rynku od godziny 11.00 do 15.00 będą obecni wolontariusze, którzy będą z puszkami zbierać środki na rzecz wskazanych przez rodzinę podmiotów – zapowiada Marcin Krupa.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 153


stat4u
Aferyibezprawie.org © Copyright 2009
Projekt i wykonanie: intMar.eu

dietaraj.pl dieta,odchudzanie,dietetyk,poradnia dietetyczna,pracownia dietetyczna,dietetyk kliniczny,dietetyk dziecięcy,Bielsko-Biała,Żywiec,Skoczów stomatologia bielsko-biała,dentysta bielsko-biała, leczenie kanałowe bielsko-biała pakowanie konfekcjonowanie bielsko-biała rehabilitacja bielsko-biała botoks bielsko,powiększanie ust bielsko,botox bielsko,paznokcie żelowe pedicure